14-10

Ceremonia Zwierząt Mocy z dźwiękiem gongów

W ramach trwającego od 7.10 do 17.10 Tygodnia na Szamańskiej Ścieżce organizowanego przez Akademię Ducha, chcielibyśmy zaprosić Was na unikalną ceremonię Zwierząt Mocy, prowadzoną przez Szamankę Dorę. Jej wsparciem będzie Paweł Roch, mistrz mis i gongów tybetańśkich.
Więcej o Tygodniu na Szamańskiej Ścieżce znadziecie w linku poniżej:
https://web.facebook.com/events/713244298826536/

Co do samej ceremonii…
Kiedyś Ziemia była krainą gdzie ludzie, rośliny i zwierzęta czuły się częscią jednego świata. Zarówno ludzie jak i rośliny i zwierzęta czuły wobec siebie partnerstwo, szacunek i miłość. Każdy człowiek potrafił wtedy komunikować się z przyrodą, bo był i czuł się jej częścią. Każdy był wtedy szamanem.
Obecnie wracamy do szamanizmu, które jest nierozerwalnie związane z naturą i szacunkiem do każdej jej istoty. Dlatego szamani korzytsają z pomocy Zwierząt Mocy, by pomagać, uzdrawiać i pomagać w uwalnianiu blokad, traum i smutku z serca.

Grupowa ceremonia Zwierząt Mocy to rytuał zjednoczenia ze swoją dziką naturą w sobie i przyrodą na zewnątrz, by lepiej odczytywać znaki. Zabezpieczeni szamańskim kręgiem Zwierząt Mocy pofruniemy w podróz wgłąb siebie, prowadzeni przez totemicznych przewodników. Pomoże w tym dźwięk gongów, bębnów i mis tybetańskich. To własnie poprzez wibracje i wspólne przenikanie dzwiekiem ludzie komunikowali się z przyrodą. Mozemy do tego wrócić poprzez naszą ceremonię.

14 października, godz. 20
Szkoła Tańców Karainskich Sho, ul. Kleczewska 38/40

zapisy: warsztaty@akademiaducha.pl

PROWADZĄCY:
Ceremonia Zwierząt Mocy – Dora Rosłońska
Jest na szamańskiej ścieżce od wielu inkarnacji, zawsze prowadzona i chroniona przez wilki i inne Zwierzęta Mocy. Jak sama mówi – „Jeśli obudzi się w Tobie wiedza szamańska z dawnej inkarnacji, masz dostęp do każdej szamańskiej metody wszechświata. Bo szamani to Jedność i naturalny przepływ wiedzy, niezależnie od czasu i przestrzeni.”

Misy i gongi – Paweł Roch
tak pisze o sobie:
Teraźniejsza moja inkarnacja to kontynuacja pracy z dźwiękiem, która trwa tak naprawdę przez eony i pewnie będzie towarzyszyć mi w nieskończoność. Moja praca z dźwiękiem jest oparta głównie na intuicji i wykluczeniu umysłu z tego procesu. Stąd zamierzone efekty terapeutyczne są tylko kwestią krótkiego czasu. Dźwięku używam do terapii uzdrawiających oraz koncertów. A koncertuję na misach i gongach i innych instrumentach. Wibracje tych instrumentów posiadają bardzo silne działanie szczególnie na kręgosłup i czaszkę. Wnikają głęboko w układ nerwowy, organy, mięśnie, układ krwionośny, do każdej komórki ciała. Działają na metabolizm i balansują czakry, oczyszczają aurę, balansują obie półkule mózgowe, dają połączenie człowiekowi z wyższym wymiarem. Wszystkie procesy chorobowe w ciele rozbijane są za pomocą dźwięku i wibracji. Podczas sesji i koncertów możemy dotrzeć do wnętrza samego siebie i poznać najdalsze zakamarki swojego umysłu. Wyjście z ciała oraz obserwacja zachodzącego procesu uzdrawiania jest wtedy częstym doświadczeniem. Możliwe jest nawet przeżycie cielesnego orgazmu, aczkolwiek wymagane jest wtedy całkowite odpuszczenie i poddanie się działaniu dźwięku. Nie da się wymienić wszystkich zalet jakie niosą ze sobą te Boskie instrumenty, bo wciąż odkrywamy nowe. Ja sam opracowuję coraz to nowsze metody pracy z moimi instrumentami. Przeprowadzam z nimi eksperymenty, które później wykorzystuję podczas sesji terapeutycznych czy koncertów.

Podziel się tą informacją z innymi...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone