easter-2204277_960_720

Kiedy zające znoszą złote jaja

Napisać o Wielkiej Nocy ‘krótki’ artykuł to nie lada wyzwanie. Informacji, spekulacji i hipotez z nią związanych jest za dużo nawet na sensowną książkę nie-liczącą wielu tomów. Spróbujmy jednak. Alleluja!

Zacznijmy od wegetacji, czyli zmiennych pór roku – okresów, kiedy ziemia nie rodzi i następujących po nich okresów płodnych. Co oczywiste od zarania dziejów ludzkość traktowała tę spiralę życia jako świętość i personifikowała ją w oblicza przeróżnych bóstw.

Angielskie słowo Easter i niemieckie Öster, czyli Wielkanoc, pochodzą prawdopodobnie od imienia babilońsko-asyryjskiej bogini Isztar (też: Asztarte, Ostera i Eostre; Isztar, etymologicznie łączona też z Ostarą, anglosaską i starogermańską boginią wiosny, świtu i płodności, władającej światem zmarłych), która z kolei jest następczynią sumeryjskiej bogini Innany.

Mitów o Innanie (Isztar) jest wiele. Była boginią miłości, płodności oraz wojny (też prostytucji sakralnej). Jej ukochany to Tammuz (też: Tamuz, Dumuzi) sumeryjski, babiloński i asyryjski bóg wegetacji roślin i urodzaju, opiekun stad. Co roku umierał, aby po kilku miesiącach powrócić na ziemię ze świata zmarłych. Jego powrót oznaczał początek wegetacji roślin. Bogini Isztar z resztą sama również schodziła do krainy umarłych. Wcześniej jednak spadła na ziemię z ogromnego jajka prosto do rzeki Eufrat, a wówczas ryby wypchnęły ją na brzeg. Wszystko to brzmi niezwykle znajomo, prawda?

Jajko czczono jako symbol życia, siły, miłości i płodności w bardzo wielu starożytnych kulturach, praktycznie na całym świecie. Najstarsze pisanki liczące ponad 5 tysięcy lat odkryto w wykopaliskach w Asyrii, nieco późniejsze pochodzą z Egiptu, Persji, Rzymu i Chin. W starożytnym Egipcie jajko było symbolem boga Ptaha, boskiego garncarza, a kiedy pękło na kole garncarskim, wyłonił się z niego świat. Według mitów filipińskich i indyjskich świat powstawał z wielkiego jaja, złożonego przez praptaka. Jajo pojawia się również w mitach śródziemnomorskich, oznaczając nieboskłon, na który składa się siedem sfer. Jajka ze szczerego złota były atrybutem Afrodyty (niektórzy badacze wiążą Isztar również z Wenus/Afrodytą). Także z jaja, które zniosła uwiedziona przez Zeusa Leda, wykluli się Dioskurowie i Helena Trojańska. Jajko spotykamy również w kultach ludów słowiańskich.

We wszystkich wierzeniach jajka miały potężną moc magiczną. Wierzono powszechnie, że mogą one odwracać wszelkie nieszczęścia i niweczyć zło. Dlatego zakopywano je pod budowę nowych domów, rzucano w płomienie podczas pożaru, układano na polach przed rozpoczęciem prac wiosennych. Skorupki rozrzucone pod drzewami miały zapewniać obfitość owoców, a wieszane na drzewach miały przyspieszać wegetację roślin. Jajka toczono po ciele chorego lecząc w ten sposób gorączkę, przeziębienie, a nawet żółtaczkę i febrę. Wierzono, że chorobę można też przenieść na jajko, kiedy odpowiednio długo się w nie będziemy wpatrywać, zatem nigdy nie podnoszono z ziemi jajek nieznanego pochodzenia.

Jajko jako symbol zmartwychwstania również pojawia się w różnych kulturach. Często towarzyszyło uroczystościom ku czci zmarłych i pogrzebom. W grobowcach beockich (Grecja) znajdowano posążki Dionizosa z jajkiem w dłoni, obietnicą powrotu do życia, czy reinkarnacji. Jajka znajdowano w grobowcach staroegipskich i katakumbach rzymskich. Gallowie i Germanowie składali je w ofierze bogom w uroczystościach wiosennych. Jajka turlano po grobach i wkopywano w ziemię, jako pokarm dla zmarłych i ofiarę składaną w ich intencji. Do dziś wyznawcy Prawosławia w Niedzielę Przewodnią (następna po Wielkanocy) nazywaną Niedzielą Umarłych zanoszą najładniejsze pisanki na cmentarz i składają na grobach bliskich.

Jajko wyobraża zwycięstwo życia nad śmiercią, czyli wiosny nad zimą, i Słońca nad nocą. A co z zającem?  easter-2197043_960_720

Zając w wielu mitologiach poświęcony jest księżycowi, ponieważ buszuje po ciemku a w dzień sypia. Czasem towarzyszy Bogini Hekate podczas nowiu, czasem biega wokół Afrodyty i jej kochanka. Łączy się z Matka Ziemią, bogami świata podziemnego, roślinnością, odradzaniem się życia i tajemnicami śmierci… Jest uosobieniem płodności a jednocześnie symbolizuje krótkotrwałość i ulotność, przemijanie.

Współcześnie dzieciom opowiada się baśń o tym, jak pewnego razu Pani wiosna – Ostera znalazła na śniegu rannego ptaka. By nie zamarzł zamieniła go w zająca, zwierzę o ciepłym futerku. Jednak zającowi już na zawsze pozostała tęsknota za niezmierzonymi przestworzami nieba, które niegdyś przemierzał, za swobodnym lotem na skrzydłach i za znoszeniem jajek. Ostatnie jajko, które zniósł przyozdobił kolorowo i ofiarował bogini w podzięce za uratowanie życia. Ostera w nagrodę obdarzyła go szybkością, by już nie tęsknił za niebem i pozwoliła mu raz w roku, podczas święta wiosny, znosić jajka jak wtedy, gdy był ptakiem. Zawsze też są one kolorowe…

Z Wielkanocą w Polsce łączy się jeszcze jeden intrygujący obyczaj zwany śmingusem-dyngusem. Początkowo były to nazwy dwóch odrębnych i bardzo starych obrzędów. Śmingusem nazywano zwyczaj oblewania wodą, głównie dziewcząt na wydaniu i młodych (płodnych) kobiet a także smaganie się zielonymi witkami wierzbowymi. Dyngusem natomiast nazywano spektakularne pochody młodych (płodnych) mężczyzn, połączone z wesołą kwestą. Były to rytuały oczyszczające, mające przynosić siłę i zdrowie, pozwalające wejść w nowy rok wegetacyjny w obfitości. Spełniały też funkcję kojarzenia przyszłych (płodnych) par.

To tyle (choć można by rzec dużo więcej) jeśli chodzi o obrzędowość. Wielkanoc to jednak święta zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Napiszmy może tylko, że według niektórych teorii (spiskowych?) Jezus jest po prostu kolejnym, w historii ludzkiej myśli religijnej, bóstwem solarnym obok Mitry, Mojżesza, Attisa, Ozyrysa, Kryszny, Dionizosa, Horusa, Odyna i wielu innych. A Wielkanoc przypada na okres zwycięstwa światła nad ciemnością i odwiecznych rytuałów witania wiosny. Zatem wszystko, jak to w przyrodzie, się zgadza.

Zgodnie z postanowieniem Soboru Nicejskiego w 325 roku Kościół Katolicki obchodzi święto Zmartwychwstania Pańskiego w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Czyli jutro. Alleluja – chwalmy wiosnę!

Dorota Bielska
www.czarownice.com
www.dorotabielska.pl

 

Źródła:

Barbara Ogrodowska Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Wydawnictwo: Muza, 2007
Władysław Kopaliński Słownik symboli, Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM, 2015
Krystyna Łyczkowska Mitologia Mezopotamii, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1981
Marian Bielicki Zapomniany Świat Sumerów, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1973

Grafika: www.pixabay.com

Podziel się tą informacją z innymi...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone