Dwa oblicza miłości – jaką relację chcesz tworzyć?

Relacje damsko-męskie często pozostawiają wiele do życzenia. Co leży u podłoża konfliktów? Cała energia z którą wchodzimy w nową relację, znajduje w niej swoje odbicie, jest lustrem pozwalającym ujrzeć lęk, smutek, żal i złość, które dotychczas były skrzętnie skrywane w naszym umyśle. Czy możliwe jest, by dwie osoby będąc razem, żyły długo i szczęśliwie?

Przywykliśmy do tego, by wiązać się ze sobą. Zamknij na chwilę oczy i przywołaj w myślach słowo związek… Co zobaczyłeś? Wykonując to ćwiczenie, zobaczyłam siebie samotnie stojącą z ciałem obwiązanym liną. Typowy związek jest pozbawiony wolności, a co za tym idzie możliwości czerpania radości ze swojej indywidualnej egzystencji. W związku często mimo tego, że druga osoba jest obok, czujemy się osamotnieni. Czy to oznacza, że mamy nie być razem? Oczywiście, że nie. Bądźmy razem, kochajmy się, ale bez wiązania i przywiązania.

„Miłość nie jest związkiem. Dwie mocno kochające osoby mogą być razem. Im bardziej są kochające, tym mniejsza możliwość związku. Im bardziej są kochające, tym więcej jest między nimi wolności. Im bardziej są kochające, tym mniejsza możliwość żądania, dominacji, oczekiwania. I oczywiście nie ma problemu frustracji.” – Osho

Kiedy uznasz coś lub kogoś jako twoje, gdy wypowiadasz słowa „mój chłopak”, czy „moja kobieta” automatycznie rościsz sobie do danej osoby prawo. Zakładasz bardziej lub mniej świadomie, że jest twoją własnością, przynależy do ciebie. Pamiętaj o tym, że każde przywiązanie rodzi lęk przed stratą. Lęk to emocja o silnym oddziaływaniu, która przyciąga zdarzenia pomimo tego, że umysł świadomy chciałby ich uniknąć za wszelką cenę. Jeżeli boisz się opuszczenia czy zdrady, prawdopodobnie będziesz konfrontować się z czarnym scenariuszem.

Miłość daje i nie wymaga, nie oczekuje zapłaty. Dopóki chcecie wspólnie iść przez życie, dopóty jesteście razem.

„W partnerstwie nie dostaje się niczego tak po prostu w podarunku. Miłosne spełnienie trwa tak długo, jak długo się o nie troszczymy i poświęcamy mu wystarczająco wiele uwagi. Kiedy minie początkowy okres poznawania się, powinniśmy w codziennym życiu nastawić się na szczęście partnera i wzbogacenie własnego życia wewnętrznego” – Lama Ole Nydahl

Mamy do wyboru dwie drogi

Osoby, które nie znają i nie uzdrawiają swojego wnętrza, trzymają w sobie dawane żale, urazy i złość, nie uchronią się od konfrontacji z tymi emocjami. Moment, gdy spadają różowe okulary jest bardzo istotny w relacji. Przestajemy idealizować wybranka, pojawiają się jego wady, dzięki którym możemy poczuć wszystko to, co wymaga naszego uzdrowienia. Ukochany stanie się katalizatorem dla trudnych emocji. Jego postępowanie, czyny, sprawiają, że wspomniane emocje stopniowo wychodzą na światło dzienne.

W trudnych chwilach może pojawić się chęć rozstania lub zmiany partnera na inną osobę, jednak sama zmiana, czy rozstanie, niczego nie zmieni. Ból wniesiony do kolejnej relacji znów się uaktywni, być może zaistnieją sytuacje, które doprowadziły poprzednim razem do rozstania, tylko w nieco zmienionej formie, z innymi aktorami i w innej scenerii.

„Relacje nie powodują bólu i nieszczęścia. Wydobywają ból i nieszczęście, które już są w Tobie.” — Eckhart Tolle

Druga droga to dojrzała relacja w którą wchodzimy bez oczekiwań. Nie mamy żadnych planów wobec drugiej osoby, cieszymy się jej obecnością bez lęku o to, że może nas opuścić, nie rościmy sobie do niej praw. Skupiamy się na chwili obecnej wypełniając ją swoją miłością. Dajemy z siebie wszystko, co najlepsze. Taka relacja jest otwarta na życie, doświadczenia, świat i innych ludzi. Miłość opiewa wszystkie istoty, choć wybieramy, by być przy tej jednej i dawać jej w ramach partnerstwa wszystko to, co mamy w sobie najpiękniejsze.

„Spotkanie dwojga dojrzałych, szczęśliwych ludzi ożywia ich otoczenie – i nie tylko oni mogą dzięki temu coś zyskać. Ma się wówczas wrażenie, iż świat obdarowuje sam siebie. Całość jest większa niż suma części wnoszonych przez kochanków.” – Lama Ole Nydahl

Zanim nauczymy się w pełni kochać siebie i partnera, konfrontujemy się z naszymi cieniami, oczyszczamy się, przez co nie tylko związek staje się coraz piękniejszą przestrzenią, ale i każda inna sfera naszego życia. Jedyną drogą do miłości jest wybaczanie, wdzięczność i akceptacja.

Następnym razem, gdy znajdziesz się w trudnej sytuacji, zadaj sobie pytanie:

„Jakby w tej sytuacji postąpiła Miłość?”

Gdy cała iluzja się rozpłynie, pozostanie tylko to, co prawdziwe – czysta miłość i będą żyli długo i szczęśliwie.

Agnieszka Salwa

 

Źródła:
Osho – „Wolność”
Lama Ole Nydahl – „Budda i miłość”
Zdjęcia unsplash.com i pixabay.com

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *