OBLICZA PRAWDY CZ. I

Prawda to kwestia perspektywy, przy czym, ta indywidualna, czyli prawda każdego z nas, stanowi wypadkową prawdy globalnej. Oczywiście to duże uproszczenie i uogólnienie. Faktem jednak jest, że niezależnie od różnic racji poszczególnych ludzi, wszystkie – w mniejszym lub większym stopniu – wywodzą się ze wspólnych wzorców i paradygmatów.

Prawdę omawiać można w wielu odsłonach i na wiele różnych sposobów, w różnym ujęciu i kontekście. Są bowiem prawdy absolutne i te bazujące na ludzkim postrzeganiu. Tak – wiem, co powiecie: prawda jest tylko jedna i albo coś nią jest, albo nie. Czy rzeczywiście?

My w każdym razie zajmiemy się prawdą subiektywną. Nie tą, opartą na faktach i pozbawioną umysłowej interpretacji. Chociaż i taką – wierzcie mi – można zmanipulować tak, by posiadała wiele odsłon, barw i odcieni. Wszystko sprowadza się do tego, przez jakie filtry umysłu zostanie przepuszczona. W zależności od uwarunkowań odbiorcy i intencji głosiciela, każdą rację przedstawić można w dowolny sposób – tak w różnym ujęciu i kontekście, jak i z różnego punktu widzenia.

„Polityka została wymyślona po to, aby kłamstwo brzmiało jak prawda”. – George Orwell

Ponadto, kwestia percepcji wiąże się bezpośrednio z uwarunkowaniami adaptacji nowych prawd. Zwyczajnie możemy przyswoić tylko te z nich, z którymi jesteśmy kompatybilni. Na które jesteśmy gotowi. Wszystkie inne – jako niedorzeczne, śmieszne, naiwne, a w najlepszym wypadku niewiarygodne – po prostu się od nas odbiją.

„Nie ma gorszego kłamstwa niż prawda niezrozumiana przez tych, którzy ją słyszą”. – William Jones

Prawda w kontekście wiary

Co to właściwie jest prawda? Najprościej mówiąc to coś, co umocowaliśmy siłą swojej wiary. Inaczej mówiąc, coś nią jest, ponieważ w to uwierzyliśmy. Natomiast to, w co wierzymy – to zupełnie inna bajka. Istotną rolę odgrywają tu uwarunkowania pracy naszego mózgu. Ten natomiast, jako prawdę odbiera każdy obraz – pozyskany, tak na zewnątrz, jak i ten wygenerowany w naszej głowie. Podobnie jest z tekstem wydanym drukiem – przyswajamy go automatycznie i bez zastrzeżeń… Nie bez znaczenia są też skróty myślowe, czy też sens konkretnych zwrotów. Na przykład wyraz „fakty”, a raczej jego znaczenie – bo to automatycznie wyświetla się w naszych umysłach – sprawia, że nazwane tak wiadomości telewizyjne, automatycznie przyswajane są jako wiarygodne i niepodważalne. Bez jakiejkolwiek wewnętrznej weryfikacji, czy choćby poddania w wątpliwość. Po prostu.

Prawdę trudno odnaleźć, ponieważ przesłania ją nasza osobowość, jak również sztuczna inteligencja ego i zmysły ciała.

Jaki wzorzec i wewnętrzna prawda, takie życie w świecie fizycznym. Myśląc, że coś istnieje, siłą własnego przekonania powołujemy to do życia. W cokolwiek wierzymy, staje się rzeczywistą prawdą. Wszystko bowiem jest przejawem określonej percepcji, a ta – jak wiadomo – uwarunkowana jest filtrami naszego umysłu. Nawigujemy poprzez umysł. Coś jest rzeczywiste, ponieważ to widzimy, słyszymy, bądź czytamy o tym. Wszystko jest – wyświetlanym w naszych głowach – filmem. Umysł – poprzez zmysły – tworzy hologramy życia, a tym samym, rzeczywistość materialna stanowi odbicie duchowej.

Nasza wiara definiuje naszą rzeczywistość. Jesteśmy całkowicie podporządkowani temu, w co wierzymy. Wszelkie słowa, myśli i przekonania są – skierowanym do wewnątrz – rozkazem. Rozkazem przywołującym wsparcie Źródła, które w odpowiedzi urzeczywistnia je na planie fizycznym. W tym właśnie przejawia się „królestwo niebieskie”, ponieważ Źródło – jeśli wolisz – Bóg, staje się wszystkim, czym – poprzez wewnętrzną prawdę naszego istnienia – decydujemy się być. Oczywiście na ten czas. Na ten moment. Wszystko bowiem – warunkowane bezustannym ruchem –  podlega ciągłym i elastycznym zmianom. Czasami są one tak płynne, że pozostają prawie niezauważalne. Jednak są i następują – jedna po drugiej – z żelazną konsekwencją. Królestwo niebieskie jest w nas.

Zadbajcie najpierw o królestwo niebieskie, a wszystko inne będzie wam dane

Dokładny przekład cytatu brzmi: „Nie troszczcie się zbytnio i nie pytajcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Czym będziemy się przyodziewać?… Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6, 31-33).

Skoro Źródło uzewnętrznia się poprzez nasze wewnętrzne prawdy, oczywiste jest, że wszystkim, o co musimy zadbać, są nasze myśli, uczucia, emocje i przekonania. Wszystkie bowiem stanowią wewnętrzne umocowanie dla naszych poglądów i prawd. Prawd subiektywnych. Dlatego, oczekując określonego życia, pozostaje nam zadbać o królestwo niebieskie, które będzie z nim zgodne i kompatybilne.

„Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.” – Mahatma Gandhi

Według wiary – nie mniej, nie więcej

Oczywiście ważne jest, aby były to prawdy naszego wnętrza, a nie pobożne życzenia, w które skrycie wątpimy. Zwątpienie bowiem cofa, unieważnia, anuluje i wytrąca z mocy wszystko, czemu nie nadaliśmy statusu prawdy. Z czasem samo staje się prawdą.  A Bogu …, Bogu nie pozostaje nic innego, jak urzeczywistnić ją na planie fizycznym. Zawsze bowiem działa w zgodzie z prawem wiary i prawem rezonansu. Tak już jest.

„Niech się wam stanie według waszej wiary” – (Mt 9:29)

Prawda jest nieograniczoną wolnością swobody wyboru

Właśnie tak, ale nie tylko. Jest także przejawem nieograniczonej decyzji, ale i nieograniczonej konsekwencji i odpowiedzialności. Jednak, czy gotowi jesteśmy się z tym zmierzyć? Niekoniecznie. Doświadczając rzeczywistości, która stanowi przecież energetyczny odpowiednik naszego wnętrza, zwykliśmy obwiniać za nią czynniki zewnętrzne. Tymczasem, stanowią one jedynie odpowiedź, czy też konsekwencję duchowej natury naszego istnienia. Unikając odpowiedzialności, sami ubezwłasnowolniamy się na drodze twórczego procesu – przynależnego nam – prawa kreacji. Podstawowego i najważniejszego z praw.

Prawda w odniesieniu do Prawa Jedności

Prawo jedności oznacza, że Bóg jest Źródłem. Życiodajną siłą. Poprzez prawo wolnej woli, pozwala wszystkiemu przejawiać się na swój własny i niczym nieograniczony sposób. Oznacza, że każdy posiada całkowitą swobodę wyrażania się w swojej zindywidualizowanej formie. Bóg nie posiada jedynie słusznej i wyizolowanej woli. Jest wszechobecnością. Wszelka wola – moja, Twoja, Wasza – jest Jego wolą. Bóg nie jest oddzielony od Nas ani My od Niego. Jesteśmy jednym i tym samym. Uważając Jego wolę za sprzeczną z naszą –  w istocie walczymy sami ze sobą i tworzymy opór. Wszyscy, którzy postrzegają siebie w oddzieleniu od Źródła – są zagubieni i cała ich droga sprowadza się do odnalezienia siebie.

Bóg przejawi każdą prawdę, w którą uwierzymy

Bóg przemawia w nas poprzez naszą własną wolę, czyli prawdę, w którą zdecydowaliśmy się uwierzyć. Jest wszechobecnością. Wszelka wola jest Jego wolą. Nie jest zwierzchnikiem działającym z zewnątrz. Jest Wielkim Wewnętrznym Bogiem.

Człowiek tworzy z Ojca, z Jego ciała. On po prostu jest. Bóg manifestuje się poprzez każdą – wyrażoną przez nas – myśl, uczucie, pragnienie, czy intencję. W szacunku do bezgranicznej wolności wyrażania naszego istnienia – przybiera każdą postać, definiowanej przez nas prawdy.

Bóg pozwala przejawić się każdej prawdzie. Nie weryfikuje żadnej z nich i nie ocenia.  Nie oznacza to jednak, że nie pociągają one za sobą określonych konsekwencji. Bynajmniej. Wszystkie bowiem uwarunkowane są jednym prawem. Prawem rezonansu. Przyporządkowuje ono energie o wspólnym ładunku, a to oznacza, że wszyscy konfrontowani jesteśmy z rzeczywistością, w którą wierzymy. Jest ona zgodna z naszymi filtrami percepcji. A te otwierają dostęp tylko do tego, co jest z nimi kompatybilne. Nasza wiara jest kodem dostępu.

Pułapka w którą wszyscy wpadamy

Rzeczywistość zawsze potwierdzi nasze przekonania, czyli prawdy, w które zdecydowaliśmy się uwierzyć. Na tym zresztą polega paradoks życia. Doświadczając potwierdzenia własnych racji, uparcie przy nich obstajemy. Dodatkowo specyfika działania umysłu sprawia, że utożsamiamy się z nimi. A wówczas stajemy w opozycji do wszystkiego, co jest z nimi sprzeczne. To z kolei zradza niepotrzebne konflikty, podziały i napięcia.

Sami widzicie, że tematu prawdy nie da się jednoznacznie zakwalifikować. Posiada wiele odsłon i barw.  Można też przedstawić ją w różnym ujęciu, kontekście, jak i z różnego punktu widzenia. Jedno, co można powiedzieć o niej na pewno to, że stanowi najbardziej subiektywną rzecz na świecie.

 

Ewa Kurzelewska

Grafika: https://www.flickr.com

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *