Od kilku lat zbieram bylicę piołun. Bardzo go lubię jako roślinę i dzięki niemu odkryłam następne rodzaj piołunu – piołun luizjański, który hoduję od ziarenka, zbieram, suszę i piję go jako herbatę. Pytanie: co sądzicie o o piołunie?

Piołun jest niesamowitą rośliną! Cieszę się że napisałaś 🙂 Również uwielbiamy piołun, choć najbardziej za magiczne właściwości 🙂 Ach ileż bym mogła pisać! 🙂 Ale postaram się zwięźle 🙂 Bylica piołun, czyArtemisia absinthium jak wolę na nią mówić jest rośliną z niesamowitą energią, rytualnie sprawdza się jako bardzo mocna  ochrona, jest to jedno z najstarszych i jak to lubię mówić „najpoważniejszych” ziół. Nie bez powodu wolę jej imię Artemisia- świadczy ono o jej naturze. Dostała imię po bogini, jednej z najbardziej kobiecych- bogini płodności i strażniczki kobiecego łona. Bylica również jest rośliną wizyjną, komunikującą z duchami czy też podświadomością. Ja jednak nie pijam herbat z piołunu na co dzień- cierpko gorzki smak nie należy do moich ulubionych, a dodatkowo przestrzegam przed stosowaniem ziół w sposób „na co dzień” bo pomimo właściwości leczniczych- każda tego typu substancja stosowana w nadmiarze oraz bez potrzeby może zaszkodzić a zioła do wyjątków niestety nie należą, jednak czasem zdarza mi się „zapominać o jedzeniu” więc nie raz nie dwa ratował mnie piołun, również stosuję go w kąpieli 🙂 Przyznam, że jestem zachwycona, że ktoś jeszcze lubi tą roślinę 🙂 i wie o niej! Wiele osób nie dostrzega że dumnie stoi im w ogrodach 🙂 Piołun iluzjański to w zasadzie bliski krewny naszego piołunu, tyle że mieszkają daleko od siebie 🙂 jest to krewny z Ameryki północnej 🙂 I tak jak u nas wierzono że chroni przed chorobami (och i ile w tym prawdy!), pasożytami, złymi duchami, i czarnymi myślami tak Indianie wierzyli że chroni dokładnie przed tym samym 🙂 Nigdy nie próbowałam Artemisia Ludoviciana, choć czuję że w smaku powinny być podobne, jednak ciekawi mnie zapach dymu :). Dymem z suszonych liści piołunu możesz okadzać mieszkanie w celach ochronnych, gdy czujesz, że coś jest nie tak 🙂

Podziel się tą informacją z innymi...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone