Wolność w sobie

”Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy…”.

Ostatnio w moim świecie temat ludzi, a raczej obcowania z nimi nabrał znaczenia nadrzędnego. Bo jak to jest być jednocześnie osobą towarzyską i wycofującą ? Połączenie tych obu skrajności jest ciekawym zjawiskiem. To jak zabawa w chowanego — dostarcza wielu emocji. Najciekawiej jest, wtedy kiedy w jednej chwili czujesz, jakbyś chciał dać całe swoje serce dla tego świata, a chwilę później zastanawiasz się, czy dostaniesz je z powrotem, bo przecież ciężko jest żyć bez serca. Więcej — życie bez serca jest niemożliwe. Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam!

Ziemia w swojej łaskawości gości u siebie ludzkość, a ta w całej swej okazałości jest człowiecza — sprzeczna w swojej urodzie i ta sprzeczność jest chyba tutaj najpiękniejsza. Czy sprzeczność jest zaprzeczeniem spójności, komplementarności i harmonii? Rozważam to w sobie i dochodzę do wniosku, że jedno drugiego nie wyklucza. Jestem sobą i Tobą – Ty również. Jestem białym i czarnym, smutkiem i radością, spokojem i niepokojem, jestem otwarta i zamknięta – to wszystko jednocześnie w jednej osobie. Stanowię całość. Jestem różnorodna. Jestem każda. Składam się z każdego atomu, każdej energii tej Ziemi. Nie jestem, inna niż Ty a Ty nie jesteś inny niż ja. W tym wszystkim jednak jesteśmy tak różni, że nie sposób znaleźć dwóch identycznych osób. Łączymy się w swoich podobieństwach i dzielimy w swoich różnicach – harmonia różnorodności.

Niezbędnym atrybutem, koniecznym, aby z pewną łatwością, egzystować w ludzkim świecie jest akceptacja. Akceptacja wszystkiego, czym jesteśmy. Zaakceptowanie swoich wewnętrznych sprzeczności powoduje, że rodzi się w nas spokój i szeroko pojęta miłość – a ta rodzi harmonię, bo miłość jest harmonią. Jedynym uczuciem na tym świcie, które jest błogosławieństwem. Błogosławię więc sobie, akceptuję w sobie moje sprzeczności i pozwalam temu płynąć. Uwalniam siebie od swoich oczekiwań i oczekiwań innych ludzi względem mnie. Jestem każda, jestem różna. Otwieram się i zamykam. Zmieniam zdanie. Stoję i biegnę. Przychodzę i odchodzę. Jestem i mnie nie ma. Lubię być sama i lubię być z Tobą i z Tobą. Lubię być sobą i ze sobą. Taka jestem. Jestem harmonią w swej sprzeczności – a Ty kim jesteś?

Agata Świderska
agata@akademiaducha.pl

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *