„Złota Księga” jako traktat o zindywidualizowanym przejawieniu boskiej obecności „JAM JEST”

Złota Księga

Poniższy tekst nie rości sobie prawa do jedynej, właściwej interpretacji treści zawartych w „Złotej Księdze”. Jest to subiektywne spojrzenie niżej podpisanego autora na temat informacji przekazywanych za jej pomocą. By w miarę dokładnie oddać swoją perspektywę, nakreślę najpierw zarys pewnego obrazu/modelu rzeczywistości, w którym mogą funkcjonować treści „Złotej Księgi” oraz który jest przez nie wyznaczany. Zaznaczam również, że jest to moje spojrzenie i zachęcam do potraktowania go raczej jako wskazówki do tego, jak stworzyć własną interpretację niż „gotowca”.

W tym modelu traktuję wszechświat, wszystko co istnieje m.in. jako pole rozwoju świadomości (jest to jedna z wielu opcji, ale na potrzeby tego artykułu skupię się tylko na niej). Sądzę, że jest to jeden z celów samego wszechświata, a precyzyjniej jego centrum sterowania, które utożsamiane jest z pojęciem Źródła, Absolutu (celowo ze względu na kojarzące się konotacje religijne nie używam określenia „Bóg”). Ów wszechbyt zarządza Przestrzenią, wyznacza jej fizykę, określa jej właściwości oraz reguły nią rządzące. W niej objawia się wszystko, istnieje całe stworzenie – istoty, kosmosy, struktury oraz to, co powszechnie w środowisku alternatywnym zostało przyjęte jako „świat duchowy”, bądź „energie”. Wobec tego możemy powiedzieć, że ta przestrzeń nie jest jednorodna, a jej poszczególne frakcje rządzą się charakterystycznymi dla siebie prawami. Dla uproszczenia możemy przyjąć, że wszystko we wszechświecie jest informacją o różnym stanie skupienia. Z głównych reguł funkcjonowania tego modelu wymienię fraktalność (ze względu na ograniczenia formy artykułu nie będę rozwijał tutaj tego zagadnienia) oraz reinkarnację.

Termin „świadomość” rozpatruję tu pod kątem zrozumienia swojej przyczynowości, celowości, swojej istoty, swojego istnienia.

Źródło, dokonując wewnętrznej fragmentacji i indywidualizując poszczególne fragmenty, tworzy istoty (pojęcie to nie odnosi się tylko do ludzi, zwierząt, ale również planet, gwiazd) – dokonuje czegoś w rodzaju oddolnej generacji świadomości – każda istota zdobywa w miarę niezależną świadomość, zwiększając istniejącą już pulę. Każda istota posiada swoją charakterystykę, ale również jako emanacja samego Źródła posiada także w różnym stopniu jego cechy. Można powiedzieć, że istoty są podfraktalami Absolutu. Tak jak poszczególne istoty zwiększają świadomość Źródła, tak poszczególne wcielenia zwiększają świadomość istoty.

Rozwój istot, czyli zindywidualizowanych fragmentów Źródła, odbywa się m.in. poprzez kolejne wcielenia, będące zindywidualizowanym fragmentem istoty. Istota „wchodzi” w strukturę, czyli wyodrębnia część swojej świadomości i „umieszcza” ją w „ciele” (wliczając w to nie tylko ciało fizyczne, ale również astralne – umysł, a także energetyczne, „życiowe”), następnie rozwija się poprzez interakcję ze środowiskiem, na zasadach wyznaczonych przez środowisko – jego warunki fizyczne, okoliczności itp. Te z kolei są wyznaczone „odgórnie” przez Źródło oraz „oddolnie” przez wypadkową działalność istot.

Ta wydzielona świadomość jest przede wszystkim przejawiającą się w materii emanacją Źródła i, według mnie, jeżeli istota przyjmie to założenie, na nim zbuduje swój światopogląd oraz będzie pogłębiać tę relację, to jej rozwój będzie bardziej harmonijny i sprawniejszy. Dlatego że im bardziej istota jest świadoma tego połączenia (co, według mnie, jest również jednym z celów istnienia stworzeń) tym bardziej może objawiać się jako Źródło i mieć większy wpływ na warunki w jakich się rozwija. W ten sposób kreuje swoją rzeczywistość „odgórnie”, jak również „oddolnie”.

Złota Księga

źródło: Wikimedia Commons

Przejdźmy jednak do sedna. „Złota Księga” traktuje o tym jak rozwijać, pogłębiać świadomość Źródła, jak w coraz większy sposób przejawiać się jako część Absolutu, jak odczuwać z nim połączenie, być kreatorem i wpływać na jak największe spektrum swojej rzeczywistości.

Jej przekaz, podyktowany przez istotę znaną m.in. jako Saint Germain, składa się z licznych afirmacji, zbudowanych wokół sformułowania „JAM JEST” oraz wskazówek, komentarzy zwracających uwagę naszej świadomości, jak podchodzić do tych afirmacji, jak je lepiej odczuwać. Samo wyrażenie „JAM JEST” można odbierać jako przejawianie się samego Źródła. Osoba wymawiająca, uświadamiająca je docelowo integruje się z Nim, uznaje siebie jako część Absolutu.

Praca z tymi treściami nie jest wysiłkiem stricte umysłowym – jest to raczej poradnik dotyczący tego, jak świadomość może obsługiwać „swój wszechświat”, którego jednym ze składników jest umysł. Dlatego sama intelektualna praca nie przyniesie wszystkich potencjalnych korzyści, jakie daje np. „zanurzenie” odczucie przejawienia się jako „JAM JEST” .

Przeanalizujmy na przykład jedną z najbardziej popularnych afirmacji: „JAM JEST życie i zmartwychwstanie”. Źródło stworzyło fenomen życia, by wyodrębnione fragmenty jego świadomości mogły doświadczać i rozwijać się we wszechświecie. Jest to największy dar, jaki my, istoty otrzymaliśmy. Afirmując „JAM JEST życie i zmartwychwstanie” uznajemy siebie jako żyjące przejawienie Absolutu z całym dobrodziejstwem inwentarza, doświadczeniem jakie niesie ze sobą życie; uznajemy życie jako jeden z objawów przejawienia Absolutu, uznajemy również, że nasza świadomość przetrwa fizyczną śmierć – odrodzi się w kolejnym wcieleniu lub zmieni swój charakter przejawiania. To wszystko możemy zrozumieć tylko intelektualnie, ale możemy również na przykład poprzez medytację nad tą afirmacją coraz bardziej odczuwać jej treść, być jej świadomymi i w coraz większym stopniu wcielać ją w swoje życie.

Kolejne afirmacje to następne obszary, dziedziny życia, które nasze „JAM JEST” może sobie uświadomić i przejąć nad nimi kontrolę, to kolejne aspekty, potencjały, z których możemy korzystać. Są to również cechy charakteryzujące Źródło, a więc i nasze „JAM JEST”.

Rozwój świadomości poprzez pracę z tymi treściami jest w miarę bezpieczny, albowiem trudno o obsesyjne rozwijanie mocy, czy przerost ego. Podążanie tą ścieżką jest coraz większą integracją ze Źródłem, jest to patrzenie z coraz szerszej perspektywy, widzenie siebie jako fragmentu większej całości. W chwili gdy egoistyczne zapędy przejmują kontrolę, automatycznie znajdujemy się poza tą ścieżką – odcinamy się wówczas od Źródła.

Oczywiście Złota Księga i jej zawartość jest tylko jednym z możliwych sposobów (nie jedynym) przebudzenia „swojej boskości”. Jej przekaz jako tzw. channeling jest uzależniony w pewnym stopniu od osoby, która channelowała – jej sposobu patrzenia na świat, światopoglądu, wersji polskiej, czyli relacji między językiem polskim, a angielskim itp. Dlatego może niektórych razić np. nieco archaiczny język. Jednak sygnatura Saint Germain jest dość mocno odciśnięta w tej pozycji i osoby sensytywne szybko odczują esencję samego przekazu.

Marek Strzałkowski

Źródło grafiki: www.pixabay.com
www.gandalf.com

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *