Zagubione w macierzyństwie, czyli transformacja na kolejny poziom życia

Macierzyństwo

Wierzymy, że bycie matką przychodzi naturalnie i zaczyna się w momencie zajścia w ciążę. Ot, dowiadujemy się o fasolce w brzuchu i nagle oto spływa na nas jasność – zostajesz matką z 3, 2, 1…

Wierzymy, że urodziłyśmy się do macierzyństwa. Kiedy więc zmagamy się z wewnętrzną frustracją w temacie rodzicielstwa, okazuje się, że nasz instynkt wyszedł na spacer, nie wiemy co robić, nie wiemy co czujemy a co chcemy czuć, i tak naprawdę to nie mamy pojęcia co robimy w tej bajce i w zasadzie gdzie teraz powinna rozgrywać się nasza.

To, że gubimy się w macierzyństwie jest zupełnie w porządku. Mamy święte prawo gubić się w nowej roli. A wiecie czemu? Bo oto właśnie odgrywa się transformacja. Nie przełączenie się na nową główną rolę w życiu, nie odkopywanie instynktów, nie oświecona intuicja, a transformacja, która jest PROCESEM. Bo macierzyństwo to droga samorozwoju i do wzrostu duchowego. To transformacja na kolejny poziom, która nie może się odbyć bezboleśnie.

Macierzyństwo jest trudne zwłaszcza dla tych kobiet, które liczyły na to, że nie zmieni się nic lub niewiele. Okazuje się jednak, że miłość, pragnienie dziecka, cierpliwość, siła i zapał to za mało, aby ocalić swoją tożsamość. Zamiast nas, pojawia się ktoś inny, kogo nie znamy. Ktoś, kogo kwestionujemy. Automatycznie tracimy pewność siebie i ciężko nam się pozbierać do kupy. Trzeba uświadomić sobie, że “stara ty” nigdy już nie wróci. Jeśli trzeba, zorganizuj jej pogrzeb. Pożegnaj godnie bezdzietną siebie, powspominaj i zapomnij.

Może cię również zainteresować artykuł: Jak pomóc dzieciom odkryć ich supermoce, by były szczęśliwe i pewne siebie

Macierzyństwo

Źródło: unsplash.com

Czas stworzyć nową postać w tej grze. Pora na nowo zdefiniować siebie, tym razem jako matkę.

Jak ułatwić sobie proces transformacji w matkę?

1. Musisz zaakceptować fakt, że stara ty odchodzisz i rodzi się nowa kobieta.

Aby sobie to ułatwić, zacznij rozmawiać z innymi kobietami. Akceptacja tego faktu pozwala odpuścić kurczowe trzymanie się przeszłości, a jak wiemy, gdy jesteśmy częścią siebie w przeszłości, nie możemy być w teraźniejszości, która jest najważniejsza. Macierzyństwo to całkowita transformacja – zaczynając od aspektów fizycznych, przez psychiczne, społeczne, emocjonalne po duchowe – jakiej doświadcza kobieta, gdy sprowadzi na świat potomka. Masz prawo się pogubić, bo zmieniają się zasady gry, a i twoja postać całkowicie zmienia swoje predyspozycje. Pojawia się wewnętrzny rozłam, bo właśnie zostałaś odpowiedzialna za drugiego człowieka, którego nie możesz odłożyć ot tak na półkę i zapomnieć. Twoje serce właśnie się podzieliło i jedna część jest w tej małej, bezbronnej istocie.

2. Sprawdź, jak się czujesz z oczekiwaniami, które świat stawia matkom i kobietom.

Niestety, w większości są one sprzeczne. Rodzicielstwo i bliskość a dyscyplina i zimny chów. Noś jak najczęściej, nie noś bo się przyzwyczai. Karm piersią, nie karm zbyt długo. Wróć do pracy, zostań z dzieckiem w domu do 5 roku życia. Lista jest długa jak stąd do Paryża  – poza naszymi indywidualnymi zmaganiami w zostaniu mamą, mamy również dodatkową listę oczekiwań i przekonań, które całe społeczeństwo nałożyło na nas jako kobiety i matki. Niestety, oczekiwania te nie robią dla nas niczego dobrego, a jedynie nakładają presję. Pozbądź się oczekiwań nakładanych z zewnątrz. Zdefiniuj swoje własne oczekiwania wobec siebie i zastanów się, czy są realne.

3. Macierzyństwo jest trudne.

Chwile radości przeplatają się z gorzkim żalem i chęcią ucieczki do lasu. Wszystkie sprzeczne emocje mogą występować w tym samym momencie. Wszystko to, co czujemy, jest nie tylko normalne, ale także oczekiwane, biorąc pod uwagę ogromną transformację, której doświadczamy, zostając mamami. Mamy prawo do tych emocji. Mamy prawo nie czuć się wystarczająco dobre. Mamy prawo olać rzeczy, które nie są priorytetami i wreszcie, mamy prawo czuć, że jest nam ciężko i trudno. Bo po prostu jest.


Zapraszamy do sklepu Akademii Ducha, w którym można znaleźć wiele artefaktów wspierających rozwój i dobrą energię, jak: biżuterię i talizmany wysokowibracyjną, minerały, kadzidła, świece, olejki, orgonity i wiele więcej…

sklep


4. Poczucie winy odwieś na wieszak i porozmawiaj ze swoją duszą.

Zwłaszcza na początku drogi w macierzyństwo towarzyszy nam olbrzymie, bolesne i jaskrawe poczucie winy. Czujemy, że mogłyśmy lepiej, więcej, bardziej lub zupełnie na odwrót – mniej, ciszej, delikatniej. Poczucie winy bierze się stąd, że nie przećwiczyłyśmy tej roli – a jak już wiemy, to skok na głęboką wodę i bolesny proces transformacji. Ciężko ustalić, jakie są nasze potrzeby i pragnienia na tym etapie. Poczucie winy to znak, że nie jesteśmy w zgodzie z tym czego naprawdę chcemy lub potrzebujemy. To sposób, w jaki dusza mówi do ciebie – hej, zmień kierunek! Warto przeprowadzić ze sobą poważną rozmowę i dowiedzieć się, czego chcemy – tak naprawdę.

5. Macierzyństwo to nowa definicja ciebie.

Przechodzisz głęboką transformację, co oznacza, że tworzysz właśnie zupełnie nową postać. Skorzystaj z tej okazji, bo to trudne i żmudne zadanie, ale pozwalające na nowy początek i otwarcie nowego rozdziału w życiu. Czasem nowe początki są czymś pożądanym. Właśnie rozpoczynasz nową podróż, przygodę. Przed tobą wielkie odkrycia, budowanie siebie na nowo, odkrycie tego, kim jesteś teraz, czego chcesz i potrzebujesz. Zmień perspektywę, bo to dobra wiadomość!

 6. Słuchaj swojej intuicji.

W dialogu między sercem a rozumem bierze udział także społeczeństwo i jego oczekiwania. Posłuchaj siebie i tego co czujesz. Decyzje, które podejmujesz powinny być dla ciebie bezwysiłkowe i lekkie. Jeśli takie nie są, to znaczy, że nie są zgodne z twoją duszą i jest w nich jakaś zadra, która uruchamia pewne zapadki tej inkarnacji.

Macierzyństwo jest ogromną, wszechstronną i czasochłonną misją, która ma o wiele poważniejsze konsekwencje dla naszego życia niż w przypadku jakiegokolwiek innego rodzaju pracy. Dlatego daj sobie czas. Pozwól sobie dojrzeć. Ułatw sobie proces transformacji i nie trzymaj się kurczowo tego, co powinno odpaść i odejść.

Wychodzi na to, że nie tylko twoje dziecko się narodziło. Narodziłaś się również i ty.

Może cię również zainteresować artykuł: W drodze do wewnętrznego dziecka: czy twoi rodzice byli niedojrzali emocjonalnie?

Nadine Lu

Podziel się wiedzą:

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Jedna myśl nt. „Zagubione w macierzyństwie, czyli transformacja na kolejny poziom życia

  1. Emilia

    Cudowny artykuł tego mi było teraz trzeba, dokładnie tych słów… Od roku walczyłam o dawna siebie, sprzed ciąży, ale teraz już wiem, że przegrałam na starcie. Już nie ma mnie, tej kobiety bezdzietnej, która miała czas wyłącznie dla samej siebie. Należałam do tych kobiet, które myślały że dziecko niewiele zmieni… A zmieniło ogrom, widzę jak dzięki mojej córci wyłania się bardzo świadoma wersja mnie samej. Czasami ciężko pogodzić mi się z faktem, że nie mam już tyle czasu dla samej siebie, ale powoli zaczynam akceptować bez walki, presji, szamotaniny, z szacunkiem do samej siebie nową wersję mnie w nowej macierzyńskiej rzeczywistości 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

YouTube
Instagram