Matrix dekonstrukcja – część druga

dekonstrukcja

Umysł jest strukturą materialną złożoną z „obiektów” przestrzeni mentalnej. Jest częścią człowieka, którą łatwiej modyfikować niż ciało fizyczne, a nawet transmutować, jak głoszą np. nauki hermetyczne. Jednak, tak samo jak ono dojrzewa, rozwija się wraz z wiekiem. Symbolicznie można powiedzieć, że istnieje część „trwała” umysłu, która odpowiada za funkcje niezbędne do życia, prawidłowej pracy, jego szkielet oraz „wypełniająca” go, zmienna zawartość. Ta ostatnia składa się z modyfikowalnych programów strukturalnych. Mogą nim być programy obliczające całki, umiejętność czytania i pisania, komponowania muzyki lub grania w szachy. Właściwie, prawie wszystko co wiemy, rozumiemy i co potrafimy (z wyłączeniem np. odruchów bezwarunkowymi), nasz cały światopogląd to programy umysłowe.

Przestrzeń mentalna, w której istnieje umysł rządzi się swoimi prawami. Opisuje ją fizyka, która nie ma zastosowań w przestrzeni materialnej. Jest przynajmniej równie bogato wypełniona i różnorodna jak jej „materialna siostra”. Zawiera w sobie również „produkty” umysłu, czyli myśli. One nie są tylko funkcją wewnętrzną umysłu, ale konstrukcjami złożonymi z cząstek przynależnych do tej przestrzeni. „Dryfują” w niej, czasami zahaczają o kompatybilne do nich umysły, które interpretują i przetwarzają je w charakterystyczny dla swojej budowy sposób. Przestrzeń mentalna jest zapełniona m.in. „znaczeniowymi” strukturami o różnorakim charakterze, np. może nią być światopogląd dominujący w danym środowisku.

Umysł potrafi tworzyć nowe programy, rozbudowywać i przebudowywać stare, zmieniając przy tym ich „jakość”. Dzieje się to właściwie nieustannie, poprzez przyswajanie nowych partii wiedzy lub wyrobienie kolejnej perspektywy. Poprzez pozbycie się szkodliwych nawyków niektóre z nich można skasować. Programy mają różne „statusy”. Istnieją meta-programy zarządzające, np. ustalające ważność i selekcjonujące treści jakie przyswaja umysł, czyli określające to, co nas interesuje. Jak również „mniej ważne” np. świeżo nabyta umiejętność grania w jakąś grę logiczną. Niektóre są pochodnymi programów nadrzędnych, czerpią z nich, są zbudowane na ich bazie. Cały światopogląd i osobowość można w tym kontekście nazwać oprogramowaniem. Wszystko to tworzy skomplikowaną sieć powiązań i zależności. O ile dokładne poznanie całej mapy swojego umysłu może być zjawiskiem żmudnym, długim i czasami zwyczajnie zbytecznym, tak chociaż pobieżna orientacja dla osób zajmujących się samorozwojem, poznaniem siebie jest moim zdaniem wręcz niezbędna.

Będziemy się głównie zajmować zestawem programów, które tworzą to, co możemy nazwać obrazem rzeczywistości, systemem nadającym znaczenia bodźcom zewnętrznym oraz w pewnym stopniu stanowiącym o charakterze osobowości. Przy czym, przez to ostatnie rozumiem programy nabyte w drodze dorastania, poprzez oddziaływanie środowiska, jak również pewne predyspozycje genetyczne. Wszystkie te zestawy wchodzą w skład matrycy percepcyjno-znaczeniowej. Ta wraz z resztą struktury człowieka stanowi pojazd, do którego świadomość wchodzi i obsługuje, który umożliwia świadomości zbieranie doświadczeń i określa charakter jej interakcji z rzeczywistością strukturalną. Matryca została wyróżniona z naszej konstrukcji, ponieważ jej znaczenie (wraz z okolicznościami jakie nas spotykają, te jednak w pewnym stopniu są również zależne od matrycy) jest dominujące w kształtowaniu świadomości na Ziemi. Dodatkowo najłatwiej możemy posiąść umiejętność modernizacji, ulepszania właśnie tej części swojego wehikułu. W późniejszej części zostanie również nakreślony jeden z możliwych sposobów ulepszania.

Źródło: pixabay.com

Każdy z nas posiada indywidualny model rzeczywistości. Zróżnicowanie zależy od stopnia kolektywizacji środowiska, w którym przebywamy. Treści, trendy występujące w środowisku lub narzucane przez środowisko w pewnym stopniu również determinują charakter tunelu. Jednak w praktyce nie znajdziemy dwóch osób posiadających dokładnie taki sam tunel rzeczywistości. Czasami mogą być to subtelne różnice wynikające z nieco innych doświadczeń życiowych lub predyspozycji genetycznych. Czasami dwie matryce percepcyjno-znaczeniowe mogą być tak różne, że posiadające je osoby mogą istnieć wręcz dosłownie w innych rzeczywistościach. Przykładem niech będzie fanatyk religijny i nowojorski ateista, rekin finansjery. Każdy z nich żyje innymi treściami, według każdego z nich świat inaczej wygląda, każdy z nich do czego innego dąży. Z dużym stopniem prawdopodobieństwa mogą nie mieć żadnego wspólnego zagadnienia, ani jednego zbieżnego spostrzeżenia na dowolny temat. Nawet, jeśli będą mówić w tym samym języku, mogą nie być w stanie się zrozumieć. Jednak żyją na tej samej planecie, w tym samym czasie. Z drugiej strony, dwie osoby wychowane w rodzinach o podobnych tradycjach, posiadające to samo wykształcenie, podobne zainteresowania będą najprawdopodobniej, przysłowiowo nadawać na tych samych falach.

Oczywiste będzie stwierdzenie, że obraz rzeczywistości tworzy się w człowieku stopniowo. Dzieci wraz z dojrzewaniem są w stanie coraz więcej zrozumieć, przyswoić. Aparat pojęciowy, poprzez który przyjmują późniejsze informacje, musi się również najpierw rozwinąć. Niemowlak, który nie posługuje się językiem, nie zna znaczenia słów „tak” lub „nie”, „dobrze”, „źle”. Jednak jest w stanie stwierdzić (raczej dać termu wyraz) czy sytuacja, w której się znajduje mu odpowiada czy nie. Buduje, jeszcze pozawerbalnie, swój świat wewnętrzny, który później wyewoluuje do bardziej wyrafinowanej formy. Można powiedzieć, że świadomość dziecka w początkowej fazie życia, w umyśle bawi się klockami znaczeń dostępnymi w przestrzeni mentalnej. Buduje z nich system pojęciowy niezbędny do interakcji z otoczeniem. Charakter drogi, którą przemierzy w umyśle ludzkim na przestrzeni jednego życia w początkowej, podstawowej fazie, trwającej zazwyczaj kilkanaście lat składa się za każdym razem z podobnych, występujących w tej samej kolejności etapów. Różnice mogą występować np. na skutek ekstremalnych okoliczności. Jednak, tu będziemy się zajmować tylko „standardowymi” przypadkami.

Koniec części II. Pozostałe części serii „Matrix dekonstrukcja” znajdziesz TUTAJ.

Chcesz nauczyć się jak radzić sobie z presją Matrixa? Obejrzyj wykład na którym Wiedźma Anja zdradzi ci tajniki magii i czynienia, które każdy problem i stres zmniejszą do małej kuleczki światła. Technika Srogiej Litości, stawianie luster i pryzmatów między nami a ludźmi, to tylko niektóre punkty tego wykładu. Kliknij, by przejść: Duch Ponad Stresem – Jak radzić sobie z presją Matrixa

Z.G.

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
YouTube
Instagram