Matrix dekonstrukcja – część pierwsza

matrix

Cykl artykułów będzie poruszał zagadnienie mapowania rzeczywistości, tworzenia swoich „tuneli rzeczywistości”. Tym co każdy z nas postrzega jako otaczający nas świat, to czym jest on dla nas, to gra między charakterem naszej percepcji a interpretacją znaczeniową docierających do nas bodźców zewnętrznych. Ta gra zwana będzie dalej matrycą percepcyjno-znaczeniową. Opisany tu będzie mechanizm pobierania przez zmysły informacji z zewnątrz oraz sposobu ich przyswajania wewnątrz. Każdy posiada swój lokalny, indywidualny „matrix”. O ile w trylogii „Matrix”, obecnie już, sióstr Wachowskich terminowi temu bliżej było do zewnętrznego, narzuconego przez „wrogi system” obrazu funkcjonowania rzeczywistości, tak tu proponuję trochę inne podejście. Owszem, tzw. „mainstream” najczęściej nadaje np. poprzez media, w zależności od kanału, jedną interpretacją rzeczywistości i tym kontekście jest to też „matrix”, jednak w praktyce każdy odbiorca dopasowuje te informacje stosownie do swojego postrzegania, poglądów. Żeby to zaobserwować wystarczy przyjrzeć się komentarzom na popularnych platformach internetowych pod wypowiedziami polityków. Jedna wypowiedź ma szerokie spektrum interpretacji, od perspektyw poprawy sytuacji w kraju po zdradę stanu. Czasami bywa również, że nam samym poglądy zmienią się nawet o 180 stopni. Po kilku latach tą samą informację odbierzemy zupełnie inaczej.

Dokonam rozbiórki strukturalnej matrycy percepcji, nakreślę mechanizm interpretacji znaczeniowej, jej relacji z zmysłami percepcji. Opiszę drogę jej ewolucji na przestrzeni życia oraz podam, jakie korzyści takie podejście może przynieść.

Podejście, które tu zaprezentuje będzie miało cechy wspólne z programowaniem neurolingwistycznym czy pracami Roberta Antona Wilsona 1. Główna, rzucająca się na pierwszy rzut oka różnica dotyczy podejścia do psychiki. W przeciwieństwie do wspomnianych sposobów nie traktuję umysłu jako funkcji mózgu. Nie uznaję go za „software”, który jest wytwarzany przez organiczny „hardware”, czyli mózg. W moim podejściu jest to tak samo materialna struktura jak nasze ciało, przy czym materia, z której jest zbudowany ma inny charakter, inne ułożenie w Przestrzeni. Kolejną, równie „dużego kalibru” różnicą jest przyjęcie apriori istnienia świadomości sterującej wszechświatem oraz objawiającej się w każdym obserwatorze. Dzięki temu sądzę, że będzie to spojrzenie, co prawda po trosze korzystające z istniejących już podejść, ale na tyle zmodyfikowane, że wniesie coś nowego dla zainteresowanych tym tematem.

Nasza struktura mentalna jest przynajmniej w równym stopniu złożoną strukturą jak ciało fizyczne. Posiada zróżnicowaną budowę, spełnia różne, określone funkcje. Najważniejszą, w kontekście tego cyklu artykułów, dla nas sprawą jest jej aspekt interpretacyjny, nadający znaczenie przyjmowanym bodźcom oraz zdobyta, wytworzona i posiadająca już określoną wartość zawartość np. wiedza na dany temat lub umiejętność jej zastosowania. Zarówno jedno jak i drugie można określić terminem programów strukturalnych, czyli „konstrukcji materialnej” posiadającej określoną funkcję. W dalszej części termin umysł będzie używany właśnie jako zbiór programów struktury mentalnej.

matrix

Źródło: pixabay.com

Jak to w ogóle możliwe, że zazwyczaj nie dostrzegamy tego typu konstrukcji i to jeszcze będącej częścią nas? Podam jeden z możliwych sposobów wytłumaczenia, osoby bardziej krytycznie podchodzący do tego co piszę, niech uznają to za część mojej matrycy percepcyjnej. Posiłkując się wariacją na temat jednej z nowych teorii konstrukcji materii, mianowicie, teorii strun, można stwierdzić, że cała materia jest drgającymi o odpowiednich częstotliwościach falami, strunami o ilości wymiarów przestrzennych większej niż trzy. W związku z tym możliwe jest koegzystowanie w jednym fragmencie przestrzeni różnych struktur, które „drgają” w różnych częstotliwościach i nie „wchodzą sobie w drogę”, nie zakłócają się wzajemnie, a wręcz przeciwnie – wzajemnie stabilizują. Dlaczego ich nie postrzegamy? To charakter „standardowego” wyposażenia percepcyjnego, złożonego z organów ciała fizycznego, które składają się z struktur materialnych. Przykładem niech będą oczy, odbierają odbity od przedmiotów materialnych strumień fotonów trafiających na materialną siatkówkę, odbierają jednak tylko małe spektrum częstotliwości fal tego strumienia. Dalej drogą impulsów elektrycznych po kilkukrotnej obróbce obraz trafia do miejsca z mózgu, gdzie na zasadzie zdefiniowanej w łańcuchu DNA „wyświetla się”. „Widzimy” na tym przykładzie, że widzimy tylko fragment rzeczywistości. Już na poziomie aspektu wizualnego przestrzeni materialnej nasz zmysł dokonuje selekcji informacji, a następnie jej interpretacji. Ogromne spektrum świata pozostaje poza naszymi zmysłami, nie widzimy ich mimo, że nawet nas przenikają (bardziej „przyziemny” przykład fal wi-fi).

Podobnie dzieje się z interpretacją i selekcją znaczeniową, treściową, tym jednak zajmuje się nasza struktura mentalna. Posiada większe możliwości obliczeniowe od struktury ciała fizycznego, jest pojemniejsza informacyjnie, bogatsza znaczeniowo. Umysł jest ściśle powiązany z mózgiem. Z jednej strony po odbiorze, selekcji i obróbce bodźców zewnętrznych drogą impulsów, najpierw elektrycznych, a następnie po kompilacji na zapis informacji na odpowiednik struktur mentalnych wysyła wiadomość do umysłu. Z drugiej strony efekt pracy umysłu często po „odwrotnej” kompilacji zapisu informacji trafia do odpowiedniej partii w mózgu, gdzie się np. „wyświetla” lub „wybrzmiewa”. Sposób kompilacji może wyglądać następująco: przestrzenny układ elektronów (drgających fal w odpowiedniej częstotliwości) w centrum energetycznych, w wielu naukach ezoterycznych określanym mianem czakry, zostaje rozbity na fale, następnie ponownie złożony w układ cząstek występujący w przestrzeni mentalnej. Owo centrum energetyczne zawiera w sobie wzór pakowania i rozpakowywania informacji, w taki sposób aby zachować odpowiednie przełożenie znaczeniowe. Inny, działający równolegle do poprzedniego sposób interakcji umysł – mózg, jest bardziej bezpośredni. Te dwie struktury zajmują to samo lub zbliżone miejsce w przestrzeni i związku z tym odpowiednie programy strukturalne „oplatają” konkretne połączenia neuronalne. Ich praca, ruch wewnętrzny „pokrywa się” z drogą, którą pokonują elektrony. To rozdzielenie może niektórym wydać się sztuczne, ale również dla nich takie podejście posiada kilka praktycznych zastosowań.

Koniec części I. Pozostałe części serii „Matrix dekonstrukcja” znajdziesz TUTAJ.

Chcesz nauczyć się jak radzić sobie z presją Matrixa? Obejrzyj wykład na którym Wiedźma Anja zdradzi ci tajniki magii i czynienia, które każdy problem i stres zmniejszą do małej kuleczki światła. Technika Srogiej Litości, stawianie luster i pryzmatów między nami a ludźmi, to tylko niektóre punkty tego wykładu. Kliknij, by przejść: Duch Ponad Stresem – Jak radzić sobie z presją Matrixa

Z.G.

 

1) Robert Anton Wilson – „Powstający Prometeusz”, „Psychologia kwantowa”.

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram



Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Jedna myśl nt. „Matrix dekonstrukcja – część pierwsza

Pozostaw odpowiedź Gracjan Chruszcz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *