Kiedy przyjaciel przejdzie przez Tęczowy Most. Czyli jak poradzić sobie z utratą ukochanego pupila

teczowy most

Utrata futrzanego członka rodziny jest bardzo bolesnym doświadczeniem. Opłakiwanie przyjaciela jest wystarczająco przykrym przeżyciem, które dodatkowo nasila się z powodu potencjalnej samotności tego rodzaju żalu. Dlatego, aby nikt nie czuł się osamotnionym w tej sytuacji, przygotowałam parę wskazówek, które, mam nadzieję załagodzą ból i pomogą pogodzić się z odejściem pupila.

Żadna sytuacja nie przygotuje nas na odejście ukochanego czworonoga. Więź i intensywna miłość, jaka łączy nas z towarzyszem od serca, zawsze będzie wyjątkowa. Nie ma nic dziwnego, że możemy czuć zdruzgotanie, smutek, żal i lęk gdy pupil odejdzie. Jak wiadomo, czas jest najlepszym lekarzem na smutek i żal. Jednak bywa i tak, że cisza i pustka zbyt przytłacza, nie możemy odnaleźć się w szarej codzienności, a bliscy nam ludzie nie potrafią zrozumieć naszego bólu.

Za Tęczowym Mostem

Legendy głoszą, że miejsce spoczynku wszystkich zwierząt domowych znajduje się za Tęczowym Mostem. W momencie śmierci przechodzą przez niego nasi przyjaciele do raju pełnego zielonej trawy, wzgórz, kwiatów, rzek i pięknych drzew. Jest to przede wszystkim  miejsce, w którym pupil może cieszyć się wolnością. Jedzenia, wody i przysmaków zawsze jest pod dostatkiem, a ból i choroby towarzyszące życiu na Ziemi odchodzą w zapomnienie. Niestety to przepiękne miejsce, nigdy nie będzie dostępne dla ludzi.

Źródło: unsplash.com

Dlaczego utrata tak bardzo boli?

Kiedy odejdzie najmniejszy członek rodziny, tak naprawdę musimy uporać się z kilkoma stratami jednocześnie:

  • Strata relacji i rutyny: musimy pożegnać się z rolą, którą przyjmowaliśmy, gdy zajmowaliśmy się zwierzakiem. Dodatkowo straciliśmy rutynę, obowiązki, związane z opieką stworzenia, które wypełniały nasz dzień.
  • Strata bezwarunkowej miłości: taki futrzany przyjaciel codziennie dostarczał nam emocjonalnych reakcji, które nie były hamowane przez troskę czy lęk. Straciliśmy również kompana, który nas nie oceniał, wspierał i kochał niezależnie od sytuacji.
  • Strata podopiecznego: posiadanie pupila przypomina bycie rodzicem. Wiele działań, które wykonywaliśmy codziennie, zawsze miały na celu zapewnić komfortowe i wyjątkowe życie naszemu zwierzakowi.
  • Strata głównego towarzysza: dla wielu osób futrzak był jedynym towarzyszem codzienności, w którym mogli poszukać wsparcia, pocieszenia lub miłości.
  • Utrata świadka: przy zwierzęcym przyjacielu mogliśmy czuć się swobodnie, pokazać tą prawdziwą część siebie, którą ukrywaliśmy przed innymi ludźmi. Straciliśmy również kogoś, kto oglądał nasze zwycięstwa, porażki czy wszelkie zmiany, i był zawsze gotowy, aby zapewnić stabilność, komfort i bezpieczeństwo.

Nie komplikuj sobie smutku

Utrata zwierzaka zawsze łamie serce. Niestety, czasem samodzielnie dodajemy sobie niepotrzebnego smutku. W ten sposób żałoba i czas na pogodzenie się ze śmiercią zwierzaka wydłuża się, i każdy kolejny dzień staje się boleśniejszy.

  • Obwinianie się: poczucie winy jest podstawową przeszkodą, która zwalnia proces pogodzenia się ze stratą. Wszystkie negatywne myśli: “mogłem zrobić lepiej”, “gdybym tylko zauważył” lub “czy zrobiłem wystarczająco dużo, aby mu pomóc?” hamują proces żałoby. Być może gdybyśmy wyczerpali wszystkie opcje leczenia, poczucie winy byłoby mniejsze. Jednak niezależnie od sytuacji, jest pierwszym odczuciem, jakie spotyka nas po śmierci.
  • Oczekiwanie, że pogodzimy się ze stratą w określonym momencie: uznanie, że parę dni od śmierci zwierzaka zapominamy o bólu, jest zdecydowanie błędne. Brak czasu na potrzebną żałobę, której długość różni się dla każdego z nas wywołuje odwrotny efekt. Proces i towarzyszące negatywne uczucia utrzymują się dłużej, dodatkowo zaczyna towarzyszyć nam emocjonalna presja.
  • Ucieczka od żałoby: niektórzy z nas ukrywają swój ból lub tłumią uczucia. Wynikać to może z indywidualnego stylu radzenia sobie ze stratą, jednak obrona przed prawdziwym emocjonalnym przeżyciem, nierzadko komplikuje naturalny rozwój smutku.
  • Wspomnienia poprzednich strat: strata, która nas spotyka, bardzo często przypomina o innych bolesnych odejściach. W takiej sytuacji warto zamknąć nie tylko obecny proces żałoby, ale również spokojnie opłakać wcześniejsze boleści.

Źródło: pixabay.com

9 wskazówek, jak pogodzić się z odejściem przyjaciela

Żałoba po ukochanym stworzeniu jest bardzo smutnym czasem. Dlatego, aby uporać się ze stratą zwierzaka najlepiej znaleźć dla siebie odpowiedni sposób, który załagodzi ból, stłumi uczucie tęsknoty, oraz pozwoli wyjść z tego nieprzyjemnego okresu w naszym życiu. Podróż przez żal nie przyjmie przyspieszonego schematu, nie podzieli się na etapy i nie zniknie z dnia na dzień. Dlatego w okresie, w którym intensywnie opłakujemy utraconego członka rodziny, warto zapoznać się z tymi wskazówkami:

  • Utrzymuj wspomnienia: wspomnienia o ukochanym zwierzęciu, mimo, iż są bolesne, pozwalają żyć wiecznie futrzanej istocie w naszej pamięci. Proces ten powinniśmy przechodzić małymi kroczkami. Możemy opisać i przelać na kartkę wszystkie chwile, te smutne i szczęśliwe, wywołać zdjęcia i włożyć w kopertę na pamiątkę. A w momencie najgorszego smutku, wrócić do wspólnie spędzonych lat.
  • Bądź dla siebie cierpliwy: cierpliwość jest kluczem do skutecznego poradzenia sobie ze smutkiem. Strata jest prawdziwa, bolesna i wywołuje różnorodne, najczęściej negatywne uczucia. Za każdym razem, gdy na siłę chcemy zakończyć proces żałoby, powinniśmy pamiętać, że uczucia nie mają ustalonego punktu, który je z dnia na dzień zakończy. Nie naciskaj, nie oczekuj od siebie, że jutro będzie ten dzień, w którym “przejdzie”.
  • Spakuj rzeczy pupila jak będziesz gotowy: często napotykamy koce, miski, legowisko, klatkę lub jakieś zabawki naszego pupila, które teraz leżą bezużyteczne. Daj sobie czas, jeśli jesteś gotowy, spakuj je i przekaż do schroniska, czy jakiejś organizacji zwierzęcej.
  • Przygotuj się do nowej rzeczywistości: jest to jeden z najtrudniejszych etapów pogodzenia się ze stratą. W swoim mniemaniu stajemy się bezużyteczni, nikomu niepotrzebni, ponieważ nikt nie potrzebuje już naszej opieki. Niestety, proces ten będzie trwał długo, potrzeba czasu na zbudowanie nowej rutyny i przyzwyczajenie się, że przyjaciel nie jest już obecny.
  • Szukaj znaczenia: kiedy zostajemy sami, naturalne jest, że kwestionujemy znaczenie i cel zwierząt domowych w naszym życiu. Warto odpowiedzieć sobie na parę pytań: “kim był dla mnie mój zwierzak?”, “co razem osiągnęliśmy?” lub “dlaczego go pokochałem?”. Pytania te rozwiewają wątpliwości i pomagają przejść przez podróż w żałobie.
  • Upamiętnij swojego przyjaciela: prócz zdjęć czy filmów, warto złożyć zwierzakowi hołd w postaci drzewa, małego ogródka lub krzewu, z którym być może macie jakieś wspomnienia. Można również kupić breloczek lub zawieszkę z podobizną przyjaciela.
  • Zaangażuj się w ceremonię: każdy ma swój własny sposób na uczczenie pamięci swojego przyjaciela. Niektórzy urządzają ceremonię pożegnalną, pogrzeby czy rocznice. Rytuały te upamiętniają i pomagają w odpowiedni sposób uporządkować żal. Dlatego warto stworzyć jakiś indywidualny obrzęd w miejscu, w którym najlepiej odnajdywał się nasz pupil.
  • Pogódź się ze stratą: uświadomienie sobie braku kochającego zwierzaka jest bardzo bolesne i trudne, jednak bardzo ważne. Świadoma podróż przez żałobę, poświęcenie czasu na pogodzenie się z sytuacją, pozwoli nam na pracę nad swoimi uczuciami.
  • Nie wstydź się swoich uczuć: przede wszystkim nie można się bać mówić głośno o swojej stracie i o bólu, jaki temu towarzyszy. Nie warto się wstydzić łez, które pojawiają się na policzku. Emocje, jakie kumulują się przy takiej stracie, tylko potwierdzają, że wasza więź była wyjątkowa i prawdziwa. Nie każdy umie tego doświadczyć.

Nie warto odpychać i ignorować bólu, jaki towarzyszy nam w tym czasie. Pomyśl co zrobiłby twój ukochany zwierzak, gdyby zastał cię pełnego smutku i bólu? Na pewno chciałby cię pocieszyć, wziąć cały żal na swoje barki. Takie pogodzenie się ze stratą i odpowiednie podejście do żałoby poprowadzi w dobrym kierunku podróży, która pomoże oswoić się ze śmiercią futrzanego członka rodziny. Na samym początku wydaje się to niemożliwe, jednak jeśli dodamy kilka małych elementów do naszego życia, każdą chwilę spędzoną z naszym przyjacielem będziemy wspominać z ciepłem w sercu i uśmiechem na twarzy.

Ja również musiałam pożegnać swojego przyjaciela Grabcisława. Po długiej chorobie odszedł cichutko za Tęczowy Most. Jest to dla mnie niewyobrażalna strata. Wiem, że nic już nie będzie w stanie wypełnić tej pustki. Nie usłyszę już jego tupotu małych stóp, nie zobaczę podskoków radości, ani nie ukryję prosiaczka w ramionach, przed złem tego świata. Wspominanie wspólnych chwil czy oglądanie zdjęć, jest zarazem piękne jak i bolesne. Mimo to jestem bardzo wdzięczna za te lata. Wiem, że miłość jaką pokazała i obdarzyła mnie ta mała istotka już zawsze będzie rozgrzewać moje serce.

Grabcisław – mały ciałem, mimo to zawsze wielki duchem i sercem.

Aniela Frank

 

Źródła:
helpguide.org/articles/grief/coping-with-losing-a-pet.htm/
vetstreet.com/our-pet-experts/7-ways-to-cope-with-the-loss-of-a-pet
avma.org/public/PetCare/Pages/pet-loss.aspx
k9ofmine.com/pet-loss-dealing-death-pet/
psychologytoday.com/us/blog/animal-attachment/201702/7-self-care-essentials-while-grieving-the-death-pet
psychcentral.com/lib/grieving-the-loss-of-a-pet/
pieknoumyslu.com/teczowy-most-nasze-zwierzeta/

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram



Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *