Jak wejść na wyższą wibrację? 15 pomysłów

Jak wejść na wyższą wibrację

Zanim dowiemy się JAK wejść na wyższą wibrację – przede wszystkim warto zapytać PO CO w ogóle przechodzić na wyższą wibrację?

Wyższa wibracja umożliwia szybkie i skuteczne manifestowanie się w życiu więcej tego, czego się naprawdę pragnie. To trochę tak, jakby nie trzeba było walczyć o swoje, a jedynie pozwolić na to, aby rzeczy się po prostu STAŁY.

Przyciągamy rzeczy, okoliczności i zdarzenia, które są na tej samej stopie wibracyjnej co my sami. Manifestowanie swoich pragnień to przyciąganie ich, a przyciąganie, to robienie przestrzeni na stawanie się. Główna zasada manifestowania brzmi: im lepiej się czujesz i im bardziej jesteś szczęśliwy, im wyżej wibrujesz – tym łatwiej rzeczy, osoby i zdarzenia przychodzą do Ciebie. Proszę bardzo – otwierasz katalog z życzeniami, wybierasz, składasz zamówienie i czekasz, aż Wszechświat je dla Ciebie zrealizuje.

Wchodzimy na wyższy poziom wibracyjny, zmieniając częstotliwość. Nastawiamy się na zupełnie inny odbiór rzeczywistości i po prostu patrzymy jak dzieją się cuda. Tylko… w jaki sposób przejść na kolejny poziom?

Musimy zadbać o cztery płaszczyzny i sprawić, aby na każdej z nich nasze życie było wspaniałe: płaszczyzna intelektualna, emocjonalna, duchowa i fizyczna. Brak równowagi na którejkolwiek z nich może spowodować co najwyżej frustrację. Do tematu wskoczenia na wyższy poziom częstotliwości trzeba podejść systemowo:  

1. Wybaczaj: sobie i innym –  żywiąc do kogoś urazę, tak naprawdę żywisz ją do siebie. Mając do kogoś żal, krzywdzisz siebie, a nie drugą osobę. To TY jesteś obciążony. Odpuszczaj, przymykaj oko, żyj na zasadzie “co najgorszego może się stać”? Nie wkurzaj się na innych i nie wkurzaj się na siebie – zdarzyło się, owszem. Pomyśl jak to naprawić, ale nie obwiniaj się. Obwinianie się to program, który zaburza Twoją energetykę.

2. Bierz odpowiedzialność za swoje życie – nie zrzucaj winy na innych oraz na otoczenie. To, co się dzieje w Twoim życiu, dzieję się przez Ciebie i dzięki Tobie. Ty jesteś za to odpowiedzialny. Bierz życie w swoje ręce i zrób z tym coś pięknego. To Ty jesteś kreatorem własnej rzeczywistości.

3. Wdzięczność – wdzięczność jest zaniedbywanym uczuciem. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale codzienne wyrażanie wdzięczności wprowadza do życia olbrzymie zmiany. Kiedy jesteś wdzięczny – choćby przez chwilę, Wszechświat widzi, że powinien dawać Ci tego więcej. A potem daje – Twoje życie zmienia się o 180 stopni. Dostajesz dużo więcej i zwykle dużo większych powodów do wyrażania wdzięczności. Praktykowanie dziękowania za każdy dzień i za każdą chwilę sprawia, że doceniasz życie. Obejrzyj film Wiedźmy Anji w którym opowiada o mocy wdzięczności: Dzień Wdzięczności – sprawdź czy to dzisiaj!

4. Stop klatka – rób mentalne fotografie. To pomaga żyć tu i teraz. Zapamiętuj momenty, które właśnie się dzieją. Ich smak, zapach, jej uśmiech, jego radosny śmiech. Zapamiętaj chwilę tak, żeby móc je odtworzyć z całym wachlarzem emocji. Nie czekaj na odpowiedni, wyjątkowo uroczysty moment. Chwytaj w ten sposób codzienność.

5. Zadawaj sobie pytania: Czego tak naprawdę chcę? Jak może być jeszcze lepiej? Co wspaniałego mnie dzisiaj spotka? Mózg automatycznie szuka odpowiedzi na zadawane sobie pytania i otwiera się na nowości. Zaczynasz być bardziej elastyczny, energia zaczyna się zmieniać i miesza się wraz z napływem nowych wrażeń i uczuć.  

6. Wróć do siebie – zauważ, że jesteś ważnym, pięknym i wartościowym człowiekiem, a więc… dbaj o siebie. Rób dla siebie rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność. Żeby dać drugiej osobie i światu coś wartościowego, najpierw musisz dać to sobie. Z pustego to i Salomon nie naleje. Jeśli nie masz cukierka, to nie dasz cukierka. Pielęgnuj w sobie miłość, szacunek i radość życia, a potem dziel się z innymi.  

7. Inspiruj się. Czytaj, oglądaj, szukaj, wyłapuj cytaty, zachwycaj się, wymyślaj i twórz historie. Drąż, zastanawiaj się, dziel się i żyj w energii wiecznej inspiracji.

Jak wejść na wyższą wibrację

źródło: Pixnio

8. Minimalizm/porządek. Żyjąc w uporządkowanej przestrzeni, która jest zajęta jedynie przez potrzebne rzeczy mające dla ciebie istotną wartość, czujesz się lepiej. Każda rzecz ma swoją energię, która wciąga część twojej świadomości. Utrzymując porządek w swoim otoczeniu, utrzymujesz porządek w głowie. Kiedy dookoła siebie masz chaos – to znaczy, że trzeba nad czymś popracować.

9. Uważaj na myśli i słowa – myśl najlepsze myśli i używaj najpiękniejszych słów, bez przerwy. Zrezygnuj ze tych, które mają negatywny wydźwięk. Każda Twoja myśl wytwarza fale, które prędzej czy później się zmaterializują, dlatego dbaj o to, aby dawać początek tylko pięknym i dobrych rzeczy. Siła manifestowania się jest ogromna, dlatego uważniej dobieraj myśli i słowa.

10. Przeżywaj emocje, skupiaj się na nich. Sprawdzaj, jak się czujesz. Zapytaj: jak mi z tym jest? Co to dla mnie znaczy? Czy na pewno tego chcę? Często zapominamy o tym, żeby pozwolić sobie poczuć, a to właśnie na tym polega pełne i satysfakcjonujące życie – na odczuwaniu bodźców, emocji i uczuć.

11. Codziennie rób coś nowego. Każdego dnia staraj się robić coś, czego nigdy nie robiłeś do tej pory. Nie można spodziewać się innych rezultatów, kiedy sposób działania się nie zmienił. Dlatego każdego dnia ucz się czegoś zaskakującego, próbuj nowego i  sprawdzaj siebie w nowych sytuacjach. Zacznij od tego, aby zmienić drogę do pracy na inną. Oprócz nowych rezultatów wpuścisz też trochę nowej energii, a ta lubi układać życie na zupełnie innym poziomie.

12. Znajdź w życiu frajdę – nie traktuj życia śmiertelnie poważnie. Ono i tak się skończy, a Ty pójdziesz dalej. Znajdź w życiu frajdę, coś co Cię nakręca do działania i sprawia, że chce Ci się żyć i krzyczeć pełną piersią: tak, kocham to! Zdystansuj się do programów narzuconych przez system i stwórz własny, w którym chcesz być.

13. Kontaktuj się ze swoim ciałem, to ono w pierwszej kolejności pokazuje ci, co jest dla ciebie dobre, a czego powinieneś się wystrzegać. Przeżywaj całym sobą orgazm, ból, strach, współczucie, radość, niepewność, stres i płacz. Ciało jest Twoim domem – dbaj o miejsce, w którym mieszkasz. Poczuj je, usprawnij, złap kontakt.

14. Medytuj – Nie musisz spędzać długich godzin na medytacji. Wystarczy kilka minut dziennie, aby złapać łączność ze swoją duszą. Wycisz umysł i po prostu bądź. Wsłuchaj się w środek. Porozmawiaj ze sobą, nawiąż dialog.

15. Połącz się z naturą. Każdego dnia dotknij natury – przytul się do drzewa, bosymi stopami przebiegnij przez łąkę, zbieraj kwiaty, a jesienią liście. Udrożnij przepływ między Wami. Natura wie, co robi. Oczyszcza, przyjmuje, daje i naprawia.

A jakie są Twoje sposoby na zmianę wibracji? Jeśli chcesz znacząco wspomóc podniesienie swoich wibracji, warto też oczyścić się z niskich energii, możesz zrobić to wykonując oczyszczający rytuał, który znajdziesz tutaj: Oczyszczanie energetyczne -Rytuał Oczyszczający

Nadine Lu

 

https://www.gratisography.com

 

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

3 myśli nt. „Jak wejść na wyższą wibrację? 15 pomysłów

  1. Alicja

    Niska Częstotliwość.
    *
    Częstotliwość (częstość) – wielkość fizyczna określająca liczbę cykli zjawiska okresowego występujących w jednostce czasu. W układzie SI jednostką częstotliwości jest herc (Hz). Częstotliwość 1 herca odpowiada występowaniu jednego zdarzenia (cyklu) w ciągu 1 sekundy.
    (wikipedia)
    Czyli- im częstotilowść częstsza, tym samym wyższa , tym linia sinusoidy na osi czasu jest bardziej pofalowana. Im częstotliowśc niższa, rzadsza , tym sinusoida na osi czasu jest bardziej płaska.

    Wibracje (łac. vibratio „drganie”) – drgania o małej amplitudzie i niskiej częstotliwości kilkunastu-kilkudziesięciu Hz[1].
    Z biologicznego punktu widzenia wibracje są bodźcami fizycznymi przenoszącymi się bezpośrednio z ośrodka drgającego, na poszczególne tkanki ciała człowieka lub na cały organizm, z pominięciem środowiska powietrznego.
    Czyli – są to nisko częstotliwościowe drgania przechodzące w ciałach stałych. Im wyższa wibracja tym bardziej niebezpieczna dla owego ciała – włącznie z rozbiciem na drobne cząstki i uszkodzeniem. Wysoka wibracja skupiona w wiązkę może być bronią. Może być używana do przenoszenia przedmiotów ale nie leczy

    Wzięłam pod lupę te dwa określenia bo od dłuższego czasu wyrazy : koherencja, wysokie wibracje , wysoka częstotliwość, nie były dla mnie spójne.
    I tak po kolei:
    Koherencja to stan spójności fal inaczej mówiąc zgodności fazowej , kiedy to ( w naszym przypadku ) serce i mózg wykazują te samą częstotliwość – ich fale są zbieżne.
    To stan kiedy, wszystkie atomy naszego ciała wchodzą częstotliwość bazową, inaczej mówiąc wracają do stanu zdrowia.
    Wg Gregga Bradena koherencja to częstotliwość 0,10 Hz
    Tę konkretną częstotliwość ma nasze serce i taką częstotliwość dyktuje naszemu mózgowi.
    Jak wiemy mózg ma różne częstotliwości :
    Fale gamma – 80 -100 Hz rytm ten odpowiada działaniu i funkcjom motorycznym
    Fale beta – 12- ok 28 Hz codzienna aktywność
    Fale alfa – 8 – 13 Hz rytm spoczynkowy, relaks , odprężenie
    Fale theta – 4- 7 Hz Fale theta są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.
    Fale delta – o,5 – 3 Hz występują w stanie najgłębszego snu, podczas głębokiej medytacji, także u małych dzieci
    Koherencja serca to 0,10 Hz.
    Jak łatwo zauważyć wpisuje się ta częstotliwość w fale delta. Stan głębokiej medytacji, głębokiego spokoju. Amplituda fali jest niska.
    Błogostan to ten stan kiedy fale mózgowe się prostują 😀
    Natomiast częstotliwość wysoka to mózg rozedrgany, galopujący od wczoraj do jutra, pełen lęków, obaw, wysyłający do serca i ciała częstotliwość stressu. To amplituda wysoka, częstotliwość na osi wysoka, gęsta., jak rozszalały ocean.
    Badania wyjątkowych zdolności mnichów tybetańskich , jak sterowanie temperaturą ciała, kierowanie funkcjami życiowymi, czy nawet znikanie, dowodzą ,że są możliwe tylko w funkcjonowaniu mózgu na fali delta. Przy niskiej częstotliwości. Łagodnej niskiej fali.

    Jednym słowem im NIŻSZA częstotliwość tym głębszy stan medytacji, a co za tym idzie, otwarcie wszelkich naszych zdolności , poszerzenie percepcji.
    To ten moment , kiedy zanurzasz się w serce ( wchodzisz w pole serca na częstotliwości miłości)
    zatrzymujesz strumień myśli ( w szamanizminie piękne i bardziej oddające rzecz, określenie „zatrzymanie świata”) jesteś w superpozycji, a wtedy twoje serce wchodzi w stan koherencji 0,10 Hz, by po chwili mózg był na częstotliwości fal delta.
    NISKIEJ częstotliwości.
    To nie tylko nazewnictwo. To zasadnicza różnica.
    Częstotliwość koherencji a więc fali delta, to stan PONAD szczęściem ( jak pięknie opisał to Frank Kinslow) nie samego szczęścia, euforii, dzikiej radości, .a więc wysokich wibracji, rozkojarzenia. Choć oczywiście niczego złego w tych uczuciach nie ma 🙂 ALE 🙂 musimy mieć świadomość, że po nich przyjdą stany przeciwstawne. Zadziała wahadło.
    PONAD szczęściem to nie tylko literackie określenie – to opis konkretnego stanu bycia.
    Dlatego tak często na różnych warsztatach odczuwacie euforię a po, jak to mówicie „zaliczacie doła” Potem wydaje się wam , że należy znów iść na warsztaty żeby złapać ten stan.
    Stan wysokich wibracji prowadzi w ślepą uliczkę chwilowej emocji.
    Bo obudzenie czyli : pozycja obserwatora, bycie tu i teraz, zatrzymanie strumienia myśli, koherencja, to ten moment kiedy poprzez zrównoważoną istotę jaką stajemy się będąc na częstotliwości delta, wracamy do domu.
    W spokojnym stanie , pełnym bezgranicznej miłości, radości ale nie porównywalnej z emocją radości, dostrzegamy ,że jesteśmy jednym ze wszystkim. JESTEM ABSOLUTEM i JESTEM MOCĄ
    Twórcy nowych paradygmatów naukowych powtarzają ,że wszystko zostało postawione na głowie.
    I tak jest.
    Warto sprawdzać wiedzę zdobyta to tu, to tam. Wyciągać własne wnioski, łączyć kropki.
    Tym bardziej ,że wiedza starożytnych wpisuje się w nowe paradygmaty naukowe. 4 tysiące lat doświadczeń Buddyzmu daje możliwość mnichowi, odejścia poprzez zamianę w światło ( jak ostatnio czytałam) a jego recepta to : „ miłość”
    Przy czym większość swego życia był w stanie głębokiej medytacji – fal delta.
    Czy mamy zatem siedzieć po turecku non stop? Nie, on też tak nie żył 🙂
    Można żyć swoim życiem i być, co jakiś czas w 0,10 hz co zmieni nasze życie diametralnie i poprowadzi do życia wielowymiarowego.
    Niby drobiazg a wszystko zmienia.
    / od mojej koleżanki Adriany Laube /

    Odpowiedz
    1. Marta

      Dobrze napisane, też o tym myślałam, ale nie ujęłam tego w słowa tak logicznie i jednoznacznie. Dziękuję Ci za ten komentarz! Świetna robota!

      Odpowiedz
  2. Piotr

    Jeśli dobrze rozumiem, to pisze Pani, że „wysokie wibracje (charakteryzujące rozgalopowany i nerwowy umysł/ciało) są mniej pozytywne niż niskie wibracje (bliższe stanu uważności)”. Jest to zupełna odwrotność tego co dotychczas czytałem i słyszałem. Wysokie wibracje pomagają nam. Nawet w tekście „jak wejść na wyższe wibracje…” Autorstwa Nadine Lu jest to napisane. Z czego wynika ta różnicą?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *