Uważaj, to nie zabawa – Szałwia Wieszcza (Salvia divinorum)

Pół godziny działania (przy paleniu), bardzo intensywne przeżycia. Nie przyjmować samotnie i nigdy w kontekście imprezowym. Wskazane warunki ceremonialne, w szacunku do potężnej dewy tej rośliny, najlepiej w kręgu zaufanych ludzi, bo mogą wystąpić odczucia zawieszenia warunków czasu i przestrzeni. Nawet zadbanie o zamknięcie wszystkich drzwi i okien w domu, pozbycie się z łatwo dostępnych miejsc przypuszczalnie groźnych przedmiotów może nie ustrzec przed zrobieniem sobie krzywdy.

– To twoje ryzyko. Nigdy nie wiesz, co pokaże ci ta roślina, jaką mądrość przed tobą odkryje. I nie ma tu zasady. Osoby uchodzące za uduchowione, nastawione na wznoszące natchnienia transcendentalną miłością doświadczają trudnych przejść, cierpienia. A ci zwyczajni, na co dzień raczej stroniący od medytacji, kadzidełek, literatury duchowej, czy innej science fiction, trafiają w objęcia tych transcendentalnych, kosmicznych odlotów wlewających w człowieka pełnię nadziei, miłości, jedności z wszechświatem – mówił mój zaufany przewodnik po świecie snów, jawy i tych najbardziej przejmujących, światów pośrednich. – Gdy przyjdziesz na ceremonię i usiądziesz w kręgu, nie jesteś w żaden sposób zobowiązany do spotkania z Szałwią. Możesz w każdym momencie podjąć decyzję o rezygnacji z doświadczenia. Choćby i tuż przed samym przyjęciem. To jedna z głównych zasad kręgu. O, zanim wyjdziesz… Chcesz ją potrzymać na dłoni?

Lekkie, ledwo zauważalne uczucie ciepłego pulsowania rozchodzi się wzdłuż mojego lewego ramienia. Od rozprostowanej dłoni, na której legł duży, wysuszony liść, aż po bark. Na krótką chwilę moja ręka zajawiła mi się być częścią świata roślin, bardziej gałęzią rozłożystego klonu kołyszącego się na wietrze, niż ramieniem – z krwi i kości. Uczucie ciepła w dłoni utrzymywało się wyraźnie jeszcze chwilę później.

Meksykańska zielona bogini, roślinny zaklinacz wieszczb

Rodzimie szałwia występuje w Sierra Mazateca, w południowym Meksyku. Podczas wegetacji osiąga 0,5–1,5 m wysokości, za to w czasie kwitnienia wypuszcza pęd osiągający już nawet 3 m. Liście, aksamitne w dotyku, gorzkie w smaku, potrafią mieć do 30 cm długości i 10 cm szerokości.

Dla zachodniego świata po raz pierwszy pojawiła się w 1939 roku, kiedy to została opisana przez szwedzkiego antropologa Jeana Basseta Johnstona. Badał on wówczas zastosowanie rytualne grzybów psylocybinowych przez meksykańskich Mazateków.

Bardziej szczegółowych opisów od Johnstona dostarczyli panowie Albert Hoffman (ten sam, który wynalazł LSD) oraz Gordon Wasson. Pozyskane przez nich próbki zidentyfikowano jako nowy gatunek – Salvia divinorium. Ponadto Wasson (jako pierwszy biały) sprawdził jej działanie na sobie. Był to rok 1961. W trakcie rytuału mazatecka szamanka podała mu napój ze świeżo wyciśniętych liści. Tamtejsze doświadczenia opisywał później słowami: „tańczące kolory w wyrafinowanych trójwymiarowych wzorach”.

Skład chemiczny

Salwinoryna A

Substancją, która w składzie chemicznym szałwii jest głównym prowodyrem zjawisk, jakich możemy doświadczyć po jej zażyciu, jest salwinoryna A. Stanowi ona około 96% składników psychoaktywnych rośliny i znajduje się przede wszystkim w liściach. Prócz salworiny A znajdziemy w szałwii także nieaktywną salwinorynę B (4%) i salwinorynę C (poniżej 1%) oraz szereg innych związków dwuterpenowych (m.in. salwinoryny D – G, diwinatoryny C – E, alkohol preskwalenowy i (E)-fitol).

Salwinoryna A występuje w wielu roślinach, ale swoje miano bierze właśnie od nazwy szałwii wieszczej. Jest współcześnie najsilniejszą nam znaną, naturalną substancją psychoaktywną (działa aż do 400 razy silniej niż meskalina). Już około 1 mg salwinoryny A daje pełen efekt psychoaktywny. Jej struktura chemiczna nie jest podobna do żadnego innego psychodelika występującego w przyrodzie (np. psylocybiny, DMT, meskaliny), ani syntetycznego (jak choćby LSD, czy ketaminy). Inaczej, niż inne znane halucynogeny, które działają na receptory serotoninowe 5-HT2, jest pierwszym znanym naturalnym agonistą receptora opioidowego kappa.

Znikome ilości salwinoryny A znajdują się też w łodydze szałwii, a jeszcze mniejsze w korzeniach. Salwinoryna A bardzo łatwo się utlenia – przechowywana z dostępem do światła lub tlenu szybko ulegnie rozkładowi. Z suszu szałwii wieszczej uwalnia się w temperaturze ok. 270°C. Częste jej zażywanie (salwinoryny) nie powoduje wystąpienia tolerancji fizycznej, za to przyczynia się do „wyrabiania receptorów” – za czym efekty psychoaktywne stają się silniejsze.

Działanie

Magia roztaczana przez szałwię polega na zmianach w percepcji o zmiennym nasileniu. Różnice będą wynikać przede wszystkim od sposobu zażycia. I tutaj są trzy możliwe drogi:

  • Palenie suszonych liści – w ten sposób trudno jest uzyskać mocny efekt psychoaktywny. Wiele będzie zależało od prawidłowego rozwoju i zbioru rośliny. Aby osiągnąć pełen efekt pali się duże ilości szałwii (nawet kilka gramów). Inaczej sprawa się ma z ekstraktami, których typowa dawka wynosi 0,2-0,5 g;
  • Żucie liści – tradycyjna indiańska metoda przyjmowania Szałwii. Zwyczajowa dawka zawiera się w granicach 10-50 g świeżych liści (ok. 6 do 30 sztuk liści);
  • Wypicie soku wyciśniętego ze świeżych liści – metoda bardzo ściśle powiązana z żuciem, z tą różnicą, że wypijamy wcześniej wyciśnięty na wodę sok.

Szałwia wywołuje skrajne efekty. Od wzbudzania niepokoju, czy strachu, po kompletnie niejasne, abstrakcyjne halucynacje. Pojawiają się także odczucia błogiego spokoju, odprężenia i chęci do śmiechu. Wiele osób relacjonuje wrażenia bycia krzesłem, biurkiem lub wtapianiu się w podłogę. Znamienne jest także poczucie czyjejś obecności.

Szałwia wieszcza wykazuje działanie uspokajające, antydepresyjne. Zawarta w szałwii salwinoryna A pomaga w procesie wychodzenia z uzależnienia od kokainy i metaamfetaminy. Przy jej wsparciu osoby uzależnione wychodziły z nałogu, jednocześnie nie wykazując symptomów uzależnienia od salwinoryny. Należy przy tym tez pamiętać, że odmienne stany świadomości wywołane wpływem szałwii mogą być niebezpieczne dla osób ze schorzeniami mentalnymi: schizofremią, insomnią, chorobą afektywną dwubiegunową etc.

Święte Chwasty – dokument

W ramach zakończenia, polecam [obfity żyzny gramatny owocny przaśny wspaniały jurny tęgi frapujący – skreślić niewłaściwe] dokument o szałwii wieszczej. Pojawia się w nim dr Francoise Barbira Freedman, lekarz antropolog z Uniwersytetu Cambridge w Anglii, która przez ponad dziesięć lat pracowała w Amazonii prowadząc badania nad właściwościami roślin lasów deszczowych i kulturowym znaczeniu wykorzystania Ayahuasci. I ma babeczka urocze ząbki. Ładne, znaczy się.
https://www.youtube.com/watch?v=CBKtztcH-2c

X. Matejak

UWAGA!
Na mocy nowelizacji z dnia 20 marca 2009 r. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii posiadanie roślin żywych, suszu, nasion, wyciągów oraz ekstraktów z szałwii wieszczej jest w Polsce nielegalne. Większość państw nie zabrania jednak posiadania tej rośliny i otrzymywanych z niej substancji. Legalna jest także w większości stanów USA. W większości państw znajduje się jednak pod kontrolą, tj. w Europie, a także w Australii, czy Japonii.

Źródła:

http://botanicscience.blogspot.com/2009/10/swiete-chwasty-salvia-divinorum.html
http://www.chm.bris.ac.uk/motm/salvinorin/salvinorinh.htm
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20090630520

Zdjęcia/grafiki:

http://www.sagewisdom.org/salvinorin.gif
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/09/dd/01/09dd018064d639c345e335f549719a5d.jpg
https://erowid.org/plants/salvia/images/archive/salvia_divinorum_leaf1.jpg
https://www.thefix.com/sites/default/files/styles/article/public/salvia%20divinorum%20leaves.jpg

Podziel się wiedzą:
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *