Polskie i skandynawskie runy

polskie i skandynawskie runy

Wszyscy słyszeliście zapewne o runach skandynawskich. Ale czy znacie coś takiego jak polskie runy? Roman Ludwicki przybliża nam temat polskich run i swoje autorskie przemyślenia związane z tym tematem.

Większość ludzi zajmujących się runami, zapewne słyszało o skandynawskich runach futhark. Są to chyba najpopularniejsze runy, także używane w magii i tarotach runicznych. Nie obrazują one jednak kompletnego alfabetu, brakuje tam wielu głosek, nie mówiąc już o polskich, jak „Ą”, „Ę”, „CZ”, „SZ”, „DZ”, itp. Dlatego też za bardzo nie da się nimi pisać w polskiej mowie. Co prawda znalazłem strony mówiące o tym jak sobie zapisać imię w futhark, jednak jest to bardzo spłycone i uproszczone, gdzie jednej runie należy przypisać wiele różnych głosek, jak np. runie Kenaz przypisuje się głoskę „K”, jak i również „C”. Zapewne dlatego, że runa Kenaz wyglądem przypomina łacińskie „C”, a brakuje tej głoski w futhark. Jednak jest to myślenie niepoprawne, jako że „C” wymawia się zupełnie inaczej niż „K”. „C” jest zębowe, a „K” gardłowe.

Jak dowodzi Winicjusz Kossakowski w swoim opracowaniu „Polskie runy przemówiły”, każda runa ma swoje pochodzenie. Mianowicie runa obrazuje jakie narządy mowy należy używać, aby wypowiedzieć daną głoskę. I tak odczytując głoskę po głosce, wypowiadało się wyraz. Oznacza to, że runy nie były pismem z góry ustalonym. Najważniejsze było to, aby rysować narządy mowy, dzięki czemu inny człowiek mógł je odczytać. Dlatego też zestaw run mógł być różny, znaki przypisane tej samej głosce mogły być obrócone, pochylone lub pionowe, jak i całkiem różniące się od siebie, jednak jeżeli tylko trzymano się głównej zasady, nie sprawiało to większych problemów.

polskie i skandynawskie runy

źrodło: www.tha-engliscan-gesithas.org.uk

Zmienia to zupełnie postać rzeczy, bo to już nie jest zestaw dziwnych kresek niewiadomego pochodzenia. Mnie zawsze zastanawiało, dlaczego daną runę pisano właśnie tak, a nie inaczej. Niestety żadna strona internetowa przeznaczona runom futhark, jakie odwiedziłem, nie wyjaśnia tego. Natomiast jak głosi legenda, futhark został podarowany ludziom przez boga Odyna – czyli jakoby ktoś z góry narzucił swój zestaw znaków, takich a nie innych. Wg mnie jest to pewien dowód na to, że ludy skandynawskie nie wymyśliły run, a otrzymały je od kogoś, wg mnie tym kimś były ludy słowiańskie. Gdy na polskich ziemiach odnajdywano runy, jak Eratyk z Łęgowa, to nawet polskie gazety się rozpisywały zadając pytania czy Wikingowie u nas byli. Jak się okazuje mogło być na odwrót. To my byliśmy u „Wikingów” przekazując im nasze pismo.

Dla mnie osobiście było to wielkie odkrycie, jako że w końcu zacząłem rozumieć dlaczego daną runę właśnie tak ryto, a nie w inny sposób. Oglądając prezentację Polskie runy wyjaśnione zacząłem jednocześnie przepisywać sobie runy na kartkę, wraz z wyjaśnieniem dlaczego tak rysowano. W ten sposób na drugi dzień byłem w stanie pisać i czytać runami. I tak reguły ścieżki zapisałem sobie runami. Okazało się, że jest to bardzo łatwe. Tak jak futhark do mnie nie przemawiał (zapewne dlatego, że był jak alfabet łaciński – tak to się pisze i już), tak polskich run, po wyjaśnieniu przez pana Kossakowskiego, nauczyłem się bardzo szybko. Prostota jest dla mnie też wyznacznikiem słuszności odkryć pana Kossakowskiego.

Jak też zauważyłem, futhark zawiera całkiem sporo polskich run:

  • Fehu – identyczna, także czytana jako „F”. Obrazuje dolną wargę przyłożoną do górnych zębów wraz z dodatkową kreseczką aby odróżnić „F’ od „W” – zauważ, że usta układa się tak samo. Co ciekawe w futhark już nie ma odpowiednika polskiej runy „W”, z której „F” się wywodzi, ale jest dosyć podobna – kreseczka jest odwrócona tworząc łacińskie „P” (czyli runa wunjo w futhark).

  • Uruz – choć odwrócona o 180 stopni, ale zachowuje główną zasadę, także czytana jako „U”. Obrazuje wydłużone usta do przodu.

  • Thurisaz – w polskich runach taki znak występuje jako „M”. W polskich runach „M” to rysunek nosa.

  • Ansuz – jest zmodyfikowana, ale podobne odmiany głoski „A” też występowały u innych plemionach słowiańskich, jak w runach etruskich. Obrazuje otwarte usta z dodatkową kreseczką oznaczającą dźwięk powstający na podniebieniu.

  • Raido – identyczna i także czytana jako „R’. Obrazuje podniebienie z drgającym, falującym językiem.

  • Kenaz – identyczna i także czytana jako „K”. Obrazuje dźwięk wydobywający się z gardła.

  • Gebo – ten sam znak występuje w polskich runach, ale czyta się jako głoskę „S”. W polskich runach obrazuje zaciśnięte dwa zęby w przekroju – górny i dolny. Dlaczego w futhark czyta się jako gardłowe „G” – nie wiadomo.

  • Naudiz – podobna do polskiej głoski Ć lub Ś (odmiana polskie runy S).

  • Isa – identyczna i także czytana jako „I”. W polskich runach obrazuje krótki język (długi język jest dla „J”).

  • Petro – w polskich runach także występowała, także jako odwrócona o 90 stopni z kreseczką u góry. Także czytana jako „P”. Obrazuje usta z boku, z kreseczką oznaczającą miejsce powstania dźwięku.

  • Algiz – taki znak w polskich runach bardziej odpowiada „Ź”, choć „Z” także może być jeżeli tak założymy w naszym piśmie. Obrazuje zęby z przodu.

  • Tiwaz – identyczna i także czytana jako „T”. Obrazuje język (długa kreska) przyłożony na środku zębów górnych i dolnych.

  • Berkano – identyczna i także czytana jako „B”. Obrazuje wybrzuszone usta, dźwięk zaznaczony kreską, za ustami.

  • Ehwaz – jest odwrócona o 90 stopni, ale oczywiście zachowuje zasady, także czytana jako „E”. Obrazuje mały języczek w gardle.

  • Laukaz – także czytana jako „L”, w polskich runach jest jej wiele odmian, od pochyłej, do małej kreseczki występującej po różnych stronach na górze jak i na dole, ale zachowuje zasady tworzenia run, tutaj języka przyłożonego do górnych zębów,

  • Ingwaz – bardziej pasuje po polskiego długiego „O”, jako że rysowano usta układające się w kółeczko – ryjąc w kamieniu, kółeczko może być kanciaste.

Pozostałe runy w futhark są zupełnie inne i ciężko jest stwierdzić dlaczego tak je rysowano.

Zainspirowany pracami Winicjusz Kossakowskiego, stworzyłem stronę internetową polskie-runy.pl, na której możesz dowolny tekst przełożyć sobie na runy. Jest tam także czcionka do pobrania (wraz z makrem do LibreOffice), dzięki której możesz tworzyć w polskich runach własne dokumenty. No i oczywiście spis polskich run.

Życzę Ci owocnego poznawania polskich run oraz zgłębiania ich pochodzenia oraz popularyzowania, naszego słowiańskiego pisma. Może wtedy zamiast używać run odtwórczych, czy to futhark, czy wymyślonych tolkienowskich, docenimy i będziemy używali naszego, rodzimego pierwowzoru.

Roman Ludwicki

fot. od autora

Roman Ludwicki o sobie:

Aktywista oddolnych ruchów społecznościowych, wszelakich inicjatyw sprzyjających zmianom zastałej sytuacji na naszej planecie. Miłośnik idei open source, zdrowego odżywiania się, ekoosadnictwa, cohousingów, społecznik. Z zamiłowania i z zawodu wszechstronny programista, twórca takich stron jak: COHOTO.net, which-linux.info, polskie-runy.pl, laczymyserca.pl. Pasjonat słowiańszczyzny i pilotażu samolotów cywilnych.

Podziel się wiedzą:

Wspierasz energię, którą tworzymy? Wesprzyj nas w materii!

Przekaż darowiznę

2 thoughts on “Polskie i skandynawskie runy


    Warning: call_user_func() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'twentytwelve_comment' not found or invalid function name in /wp-includes/class-walker-comment.php on line 184

    Warning: call_user_func() expects parameter 1 to be a valid callback, function 'twentytwelve_comment' not found or invalid function name in /wp-includes/class-walker-comment.php on line 184

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

YouTube
Instagram